Witam ! Od kilku dni strasznie zaczął przeszkadzać mi mój odstający brzuch , zacząłem przeglądać różne fora o tego typu tematyce i natrafiłem na temat hiperlordozy. Otóż moje pytanie brzmi czy według was może to być hiperlordoza czy po prostu zalany bęben :) Dodam iż w młodości byłem u fizjoterapeuty i okazało się że mam lekką lewostronną skoliozę kręgosłupa. Udało się ją skorygować ćwiczeniami pleców na siłowni lecz też została mi jedna nieszczęsna odstająca tylko lewa łopatka :/. A wracając do hiperlordozy... potrafię zrobić spokojnie Martwy ciąg z ciężarem 130 kgx3 bez żadnego bólu kręgosłupa , przysiady 100kg x8 bez problemu , żołnierskie również jedyny problem to z tym aby utrzymać równowagę ale to jest spowodowane tym że za bardzo zarzucam za siebie w górze :D Czy również ten odstający aż tak bardzo brzuch może być spowodowany całkowitym odpuszczeniem treningu brzucha ? Trening pleców wygląda następująco : Ściąganie linek wyciągu górnego wykonywane na zmianę z podciągnięciami na maszynie (sam nie dam rady więcej niż 5 razy) 4 serie po 8-10 ruchów , przyciąganie linek ( nie wiem jak nazywa się ćwiczenie ale na środek pleców ) 3 serie po 8 ruchów , wioślarz 4 serie po 20 ruchów , wiosłowanie sztangielkami na zmianę z jedną 4 serie po 10 ruchów , martwy ciąg robię od 10kg na stronę co serie zwiększając co 5 kg ~5 serii , face pull 4 serie po 10 ruchów oraz szrugsy. Coś dodać , odjąć ? Dodam iż technikę mam bardzo dobrze wyćwiczoną ponieważ na treningu pleców bardzo zwracam na nią uwagę :) Z góry dzięki, 180 cm 79 kg


Krzysztof Piekarz
