Zdjęcie autor podał na wcześniejszych stronach. Ja zasugerowałam lekkie podcięcie, to było w czerwcu i rzeczywiście warto, aby zaktualizował zdjęcie, ile obecnie jest bf?
Białko wliczasz każde i sumujesz, łącznie z roślinnym, ono nie jest "obojętne". To, czy masz mało prochu, czy nie, to kwestia sporna, chodzi mi o to, że ogółem jesteś "małej" wagi, więc też nie potrzebujesz wielkiej ilości białka, pi razy drzwi max 150 (żeby tego mięśa na talerzu coś było widać). I taka sumę spokojnie dostarczysz z jedzenia. Natomiast Ty jadałeś jeszcze mniej, i mimo wszystko wbijałeś proch. Pisałam Ci w czerwcu, że białko w proszku nie ma magicznych właściwości, dodajesz je w momencie, kiedy brak Ci go z jedzenia, ale przy (120-130g) białka cięzko, by nie dostarczyć tego makroskładnika z pożywienia. O to piję.
Poza tym skoro wymieniasz proch na jajka, to przedstaw dietę, jak wygląda rzeczywiście, inaczej ciężko jest cokolwiek oceniać, jak wstawiasz coś, co i tak jest w ciągu dnia zmieniane.
Bułki skoro z piekarni - ok, staraj się wybierać te żytnie. Być może gdzie indzie uda Ci się takowe dostać, wtedy po prostu wprowadzasz pod pozycją - bułka żytnia, chyba, że ma jakieś nasiona u góry, to inną wybierasz.
Co do węgli i ich ilości - na razie obserwuj, ale wrzuć też zdjęcie, aby móc ocenić progres sylwetkowy.