Witam, jak wiadomo sen jest bardzo ważny, bo to podczas snu się "rośnie".
Z tego co wyczytałem zaleca się, aby po treningu porządnie się wyspać.
I tu nasuwa się pytanie. Trenuje w poniedziałek, środę i piątek, generalnie chodzi o piątek, czy nie będzie problemu, aby z piątku na sobotę spać np. 4 godziny (bo wiadomo piątek, wyjścia ze znajomymi itp.) a z soboty na niedziele nadrobić zaległy sen i spać np. 12 godzin? Czy takie coś ma sens? Czy trzeba z dnia na dzień spać po te 8 godzin, aby rezultaty treningów były korzystne?
Z tego co wyczytałem zaleca się, aby po treningu porządnie się wyspać.
I tu nasuwa się pytanie. Trenuje w poniedziałek, środę i piątek, generalnie chodzi o piątek, czy nie będzie problemu, aby z piątku na sobotę spać np. 4 godziny (bo wiadomo piątek, wyjścia ze znajomymi itp.) a z soboty na niedziele nadrobić zaległy sen i spać np. 12 godzin? Czy takie coś ma sens? Czy trzeba z dnia na dzień spać po te 8 godzin, aby rezultaty treningów były korzystne?


Krzysztof Piekarz
