Witam. Ogólnie zauważyłem że jak zrobię porządnie wiosłowanie sztangą to jak wracam do domu to strasznie źle się czuje, muli mnie, idę spać od razu. Spie bardzo długo, wstaje jak wrak. technika i wszystko jest ok. Myślę sobie ze to coś od kręgosłupa. Wiecie co to może być i jak tego unikać??
Mój stan można porównać do stanu jakieś gorączki, czuje się jak bym był chory i zaczyna się jakoś 30-60min po wiosłowaniu. Jak kończyłem trening na siłowni ostatnio to już jak wychodziłem to wiedziałem że będzie w domu męka.
Robię teraz wiosłowanie hantlami i nic sie nie dzieje.
Czy to znaczy że mam chory kręgosłup? Mam nie robić wiosła w ogóle? Co mam dalej robić, i co konkretnie jest z tym kręgosłupem?
Pozdrawiam
Zmieniony przez - citigold w dniu 2018-01-24 17:52:34
Mój stan można porównać do stanu jakieś gorączki, czuje się jak bym był chory i zaczyna się jakoś 30-60min po wiosłowaniu. Jak kończyłem trening na siłowni ostatnio to już jak wychodziłem to wiedziałem że będzie w domu męka.
Robię teraz wiosłowanie hantlami i nic sie nie dzieje.
Czy to znaczy że mam chory kręgosłup? Mam nie robić wiosła w ogóle? Co mam dalej robić, i co konkretnie jest z tym kręgosłupem?
Pozdrawiam
Zmieniony przez - citigold w dniu 2018-01-24 17:52:34
Krzysztof Piekarz
