Witam
Nie bardzo się oriętuję w tym temacie więc proszę o jakieś porady.
Obecnie pracuje w pewnym zakładzie, robie pomiary, obsługuje pewien program dla warsztatu utrzymania ruchu a teraz wcisnęli mi narzędziownie. Roboty przybywa ale po portfelu tego nie widzę. Nie mówiąc o tym że ten zakład to jedno wielkie zoo a nawet gorzej. Od ludzi trzymam się z dala bo to jedna wielka zwierzyna.
Studiuje obecnie na 2 roku WF. Trenuje od 5 lat karate, kilka lat temu też uczęszczałem na siłownie, obecnie też pływam amatorsko sam oraz trenuje w domu różne ćwiczenia z aplikacji w telefonach. Czuje że z tym wszystkim nie wyrabiam, robota w zakładzie, wracam do domu to zamias się uczyć na studia to śpię, potem na trening . w domu jestem gdzieś 21.30 22.45 no i ani czasu na jedzenie ani nic tylko się myć i spać bo wstawanie o 5.30 . Karate mam od poniedziałku do czwartu, baseny przeważnie w piątki.
Nie mówiąc jeszcze o nauce, o praktykach studenckich. wyjazdach na obozy itp itp. Czuje że po prostu siadam. Mój mózg już się zaczyna przegrzewać bo widzę u siebie brak koncentracji i częste zapominanie jak u osób starszych.
Jak ja to widzę. Jak zdobędę czarny pas no to robię instruktora karate bo na tym mi najbardziej zależy. Pływam dlatego myślałem też o pływaniu no bo basen będą budować u mnie. I tutaj mam dylemat ponieważ trenerów personalnych jest bardzo dużo, i myślałem coś między tym a instruktorem takich ćwiczeń sprawnościowych z racji tego iż trenuje w domu.
Myślę że napisałem wszystko. Teraz moje pytanie bo tutaj naprawdę nie mam do tego głowy. Jaka praca ( mówie oczywiście o etacie ) byłaby dobra żeby to wszystko pogodzić ładnie a najlepiej na czym najbardziej mi zależy była związana z kierunkiem studiów??
Nie bardzo się oriętuję w tym temacie więc proszę o jakieś porady.
Obecnie pracuje w pewnym zakładzie, robie pomiary, obsługuje pewien program dla warsztatu utrzymania ruchu a teraz wcisnęli mi narzędziownie. Roboty przybywa ale po portfelu tego nie widzę. Nie mówiąc o tym że ten zakład to jedno wielkie zoo a nawet gorzej. Od ludzi trzymam się z dala bo to jedna wielka zwierzyna.
Studiuje obecnie na 2 roku WF. Trenuje od 5 lat karate, kilka lat temu też uczęszczałem na siłownie, obecnie też pływam amatorsko sam oraz trenuje w domu różne ćwiczenia z aplikacji w telefonach. Czuje że z tym wszystkim nie wyrabiam, robota w zakładzie, wracam do domu to zamias się uczyć na studia to śpię, potem na trening . w domu jestem gdzieś 21.30 22.45 no i ani czasu na jedzenie ani nic tylko się myć i spać bo wstawanie o 5.30 . Karate mam od poniedziałku do czwartu, baseny przeważnie w piątki.
Nie mówiąc jeszcze o nauce, o praktykach studenckich. wyjazdach na obozy itp itp. Czuje że po prostu siadam. Mój mózg już się zaczyna przegrzewać bo widzę u siebie brak koncentracji i częste zapominanie jak u osób starszych.
Jak ja to widzę. Jak zdobędę czarny pas no to robię instruktora karate bo na tym mi najbardziej zależy. Pływam dlatego myślałem też o pływaniu no bo basen będą budować u mnie. I tutaj mam dylemat ponieważ trenerów personalnych jest bardzo dużo, i myślałem coś między tym a instruktorem takich ćwiczeń sprawnościowych z racji tego iż trenuje w domu.
Myślę że napisałem wszystko. Teraz moje pytanie bo tutaj naprawdę nie mam do tego głowy. Jaka praca ( mówie oczywiście o etacie ) byłaby dobra żeby to wszystko pogodzić ładnie a najlepiej na czym najbardziej mi zależy była związana z kierunkiem studiów??
Krzysztof Piekarz
