Zanim ogarnę sobie dietę chciałbym sprawdzić czy dobrze policzyłem zapotrzebowanie kaloryczne.
Waga: 69kg
Wzrost: 174cm
Tryb pracy siedzący.
Aktywnośi:
- siłownia (na czczo):
2x w tygodniu trening siłowy (75-90min połaczony z ćwiczeniami brzucha). Na jednym treningu wtedy spalam około 400-500 kcal
1x w tygodniu trening ogólnorozwojowy - głównie trx (75-90min połączony z ćwiczeniami brzucha). Spalam wtedy 500-600 kcal
- ścianka:
2x w tygodniu 120min (nie czuję po niej takiego zmęczenia jak po siłowni)
1x w tygodniu 90min (trening siłowy na palce)
I teraz tak:
podstawowa przemiana materii
BMR (9.99 x 68) + (6.25 x 174) - (4.92 x 32) + 5
BMR 1624 kcal
kalorie spalone podczas aktywności fizycznej
TEA (6 x 90min x 8) + (6 x (0.07 x 1624 kcal ))
TEA 5002 kcal
TEA / 7 715 kcal
BMR + TEA 2339 kcal
NEAT 400
BMR + TEA + NEAT 2739 kcal
BMR + TEA + NEAT + TEF 3139 kcal
Jeśli celem jest redukcja odejmuję 300 kcal czyli: 3139 kcal - 300 kcal =
2839 kcal.
Czy to się mniej więcej zgadza?
Temat już kiedyś poruszałem na forum.
W dużym skrócie od zeszłego roku, kiedy ważyłem 74kg schudłem około 8kg. Wszystko dzięki obcięciu węglowodanów, dużej ilości warzyw, nie jedzenia na noc.
Jadłem około 1800 kcal i mimo dużej aktywności fizycznej nie czułem się przemęczony ani "niedojedzony". Zakładam, że przez ten czas spaliłem dużo tłuszczu i z niego organizm czerpał energię.
Od jakiegoś czasu jednak
waga stoi w miejscu, zapewne przez to, że jem / jadłem za mało kcal i że mam teraz mniej tłuszczu. Czasami mam nawet wachania o 1-2kg. Ważyłem się dosyć regularnie.
Waga spadła mi w najlepszym momencie do 66.2kg, jednak później stopniowo wróciła do 68kg. Teraz jest około 69kg i kręci się wokół tej wartości.
Tutaj mam zdjęcia jak np. wyglądałem przy 68.5kg i 69kg. Widać różnicę choćby na brzuchu czy braku żyły na ręce.
https://i.imgur.com/mUIwVIM.jpg
https://i.imgur.com/5KsjMU6.jpg
Wspinam się, także zależy mi na stosunkowo niskiej masie oraz niskim BF (ale w rozsądnych wartościach). Chciałbym mieć kaloryfer na brzuchu, ale brzuch płaski a nie wydęty.
Zapewne pojawią się głosy o niezdrowym podejściu itp. Tak wiem, zdaje sobie z tego sprawę, dlatego teraz chcę zrobić to rozsądnie.
Czy jeśli teraz jadłem powiedzmy 1800-2000 kcal to najlepszym sposobem będzie stopniowo zwiększać ilośc kcal?
Do tej pory jadłem mało węglowodanów. Około 100-170g dziennie. Na wstępie wydaje mi się, że to właśnie ich ilość powinienem zwiększyć.
Dodatkowo teraz zacząłem jadać na noc twaróg (lub ogólnie jadać na noc) czego wcześniej nie robiłem.
Dietę starą mogę wrzucić, ale nie wydaje mi się żeby to miało jakikolwiek sens.
Zmieniony przez - sectorek w dniu 2018-01-07 12:50:35