Szacuny
1
Napisanych postów
138
Wiek
27 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
2198
a 2300kcal to aby nie za duzo napewno :)? 5x cf, rozne wody dlatego tez roznie spalam, czasem spale z 500 kcal a czasem 200 , dlatego tez ciezko ustalic ta podaz kcal. Jakby ktos mogl to prosze o odp bo zaraz probuje sobie ulozyc tygodniowy jadlospis :p A w dni nie treningowe rotowac jakos wegle/ zmniejszac kcal?
Szacuny
1
Napisanych postów
138
Wiek
27 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
2198
Ok w takim razie od jutra zaczynam. Kcal ucinac tylko jak przestanie leciec waga tak? I jakie zrodla tluszczy najlepsze ? Planuej rano wstawac jesc sniadanie i robic drugi i trzeci posilek w pudelka, wtedy tylko dam rade trzymac diete. A propo jeszcze jednej rzeczy mam pytanie - czy obwod z pasa powinien zlatywac o iles tam co tydzien?
Szacuny
3351
Napisanych postów
8469
Wiek
51 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
407869
Domer Ci napisał, zde ilość kcal jest krytcznie mało, a Ty bierzesz to za dobrą monetę i pytasz, kiedy obcinac..
Tu ytzeba zacząc ze zdecydowanie wyższego pułapu i obserwować obwody. I w razie pptrzeby modyfikowac - czyli jak będzie zastój, wtedy albo dołożyc aktywnośći, albo uciąć kcal. Jak zaczniesz od 2300 to na ilu skończysz? 1000? Bo szybko organizm przejdzie w tryb oszczędnościowy, zacznie pozbywać sie mięśni - bo na ich utrzymanie trzeba najwięcej energii i magazynować tłuszcz, żeby przetrwać. Zaczniesz obcinać kcal i wpadniesz w błędne koło.
Ile spadnie z pasa i w jakim czasie - nie wiadomo, bo może najpierw spadnie z uda, potem z pleców, a na koncu z brzucha. Dlatego trzeba mierzyć więcej obwodów. I w ten sposób kontrolowac postępy, uzbrajając się w cierpliwość. W redukcji nie jest tak prosto, że im większy deficyt, tym lepsze efekty.
Zmieniony przez - deja vu w dniu 2017-11-02 06:22:32
"Jeszcze nie jest ze mną tak żle, żeby robaki zaczynały mlaskać na mój widok, kiedy jadę wózkiem po łące..." nie moje tylko Sebastiana Fitzka z "Pasażera 23", ale sobie pożyczyłam.