work_drugs: Tak, jakiś czas temu zaczęłam stosować taki system. Śniadań B+T próbowałam już wcześniej, polecanych przy zawirowaniach z insuliną. Natomiast jak zaczęłam stosować niskie węgle, to już 2 lub nawet 3 pierwsze posiłki były bez nich (i nie wiem w sumie, czy to właściwe postępowanie). Teraz zostały znowu tylko śniadania z powodu zmiany rozkładu, żeby nie upychać wieczorem tyle węgli, a tym samym też kalorii.
Z bardziej równomiernym rozkładaniem oczywiście próbowałam, przez dłuższy czas (kilka lat) tak robiłam, ale właśnie ze względu na tę insulinę zaczęłam od śniadań B+T, a później przy zmianie rozkładu jeszcze bardziej CBL.
Tydzień 4.
Poniedziałek 5/06/17
SEN: nie ważne, o której się położę, to budzę się +/- o 8, co przy późniejszym położeniu się spać jest mocno problematyczne
RUCH: rowerem po mieście ~20-30min. x2
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda, yerba x2
DIETA
(Niewyspanie pobudza u mnie apetyt.)
TRENING
PULL
1. Podciąganie z gumą na drążku 5x max
8/3/2.5/2.5/2 + 4 + 4
6.5/4/3/3/2 + 3 + 3 [inne miejsce]
6.5/2.5/1.5 + 3 + 4/4 [ups, regres]
6.5/3.5/2.5/2 + 3 opuszczenia + 4 guma zielona
2. Wiosłowanie sztangą rampa x12
15/20/25/30x8 [bez stojaka, czyli noszone z ławki]
15/20/25/30/35x5.5
20/25/30x10 [inna sztanga i nie na stojaku]
15/20/25/30x9
3. Face pull 3x12 tak jak pisałam, zamieniłam jednak kolejność z dolnym drążkiem, lepiej mi się tak robi
5/5/5 [ostatnia seria pod koniec już trochę gorzej technicznie]
jako
4. 5/5/5 [ale ledwo i technika nie ta]
5/5/5
jako
4. 5/5/5
4. Przyciąganie wyciągu dolnego 3x12 (llbs)
65/80/95x8? [zmniejszę ‘rozciągłość kilogramów’, bo np. 65 jest już chyba za lekkie]
jako
3. 65/80/95x6 [jednak zmienię tę kolejność, bo było ciężko i chyba gorsze czucie]
65/80/95x10? [zmieniłam kolejność, bo było zajęte; dobre czucie – ciekawe, czy to przez tę kolejność? bo jak tak, to bym tak zostawiła]
jako
3. 65/80/95x9
5. Uginanie młotkowe 3x12
(3/)6/8/8 [na 10-ki bym się jeszcze nie pokusiła, bo już z 8-kami chwilami za ciężko]
(3/)6/8/8 [nie było 4-ek, to sobie zaprogresowałam ;p – jeszcze technicznie znośnie]
(3/)4/6/8x8 [dodałam to i będzie tu jakieś uginanie, tylko może z supinacją, zobaczę]
---
6. Allahy 3x20
25/25/25 [zwykle to dobrze czuję, ale tym razem było średnio, coś nie mogłam się dobrze ustawić z plecami; chyba już byłam dosyć zmęczona]
25/25/25 [chyba ciężej chodzący wyciąg]
20/25/25
jako 6. 20/25/30 [30 to już za dużo]
7. Noszenie ciężaru z przodu nad głową w ugiętej w łokciu ręce 3x4 długości
4x4/4x2/3x2
5x3/x2/3x3 [jw., brak 4-ek – tutaj bardziej by się przydały; te długości to tak średnio liczone]
3/4/5x3
jako 5. 3/4/5x3
8. Side Plank Leg Raises (na stronę)
6/6 [i ciągnięcie w prawej stopie, więc skończyłam]
6/6/6 [po prostu zrobiłam po 6 starając się zachować najlepszą technikę – która jeszcze na razie tu średnio wygląda]
6/6/6 [a co tam, nieudolnie to nieudolnie, ale będę próbować]
jako 7. 7/6 [ciągnięcie tym razem w prawej stopie – skończyłam]
_________________________________________________________________________
45min./55min.(z MCNPN)/55min./55min.
+ rozciąganie w miarę długie
A jak poszłam do szatni, złapał mnie skurcz tym razem w lewej stopie, taki dosyć mocny. Niech ten magnez zacznie działać…
Poza tym ok.
Tydzień 4.
Wtorek 6/06/17
SEN: w miarę wcześnie się położyłam, ale <8h
RUCH: rowerem po mieście ~20-30min. x2 + mniej x4
LEKI/SUPLEMENTY: Euthyrox N50, Vigantol x4 krople, Omega Forte, Mg+Zn+B6
PŁYNY: woda
DIETA
(Chyba nie tylko niewyspanie pobudza apetyt, ale napędzają go też węgle - tak zdaje się miałam już wcześniej.)
Trochę DOMSy brzucha
Zmieniony przez - Oriba w dniu 2017-06-07 08:43:30