Szacuny
10
Napisanych postów
38
Wiek
57 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
1235
A ja tam swoje wiem :) W takich marketach nie moze byc nic dobrego, pomijajac to, ze to "kapital obcy" i zarabiaja obce zamiast Polskie firmy.....ale ok, bo sie zapedze :)
Wezmy np. piwo z Biedronki, kazde ma 550 ml, podczas, gdy normalna pojemnosc to 500 i tylko w biedronce jest 550. Wiem, ze wiekszosc czytelnikow tego forum nie pije piwa :) Ja wypijam czasami 1-2 w weekend i naprawde czuje roznice, te dodatkowe 50 ml to dolana woda!
Widzialem na polce w Biedronce te puszki, ale nawet do nich nie podszedlem :)
Kilka postow wyzej kolega pisze, ze kurczaki kupuje w marketach, a inne mieso w masarni. Proponuje kupic taka sama porcje w markecie i w miejscowej masarni, usmazyc obie porcje oddzielnie i zwazyc po usmazeniu. Juz w trakcie smazenia mozna zauwazyc ile wody wydziela sie z miesa marketowego, a ile z miesa z masarni, ktora ma Polskie i swieze mieso. To samo dotyczy np. jajek czy warzyw. Kupujac od rolnika czuc zapach, a marketowe to trociny.
P.S. Wiem, ze smazone nie jest najzdrowsze, ale w trakcie smazenia widac ile wody sie wydziela.
Zmieniony przez - Starzec w dniu 2017-03-21 09:14:54
Szacuny
9
Napisanych postów
156
Wiek
42 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
10140
Ostatnio czytalem raport po jakies ogolnej kontroli I wlasnie marketowe kurczaki wychodza najlepiej. Najwiecej kontroli. Zreszta widac ze biedronkowych nie smazyles bo z nich nic sie nie leje jak z tych z mniejszych sklepow. Co do kapitalu to racja ale akurat bieda przynajmniej sprzedaje produkty w 90% polskiej produkcji, np mieso.
Szacuny
10
Napisanych postów
38
Wiek
57 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
1235
SLukaS
Ostatnio czytalem raport po jakies ogolnej kontroli I wlasnie marketowe kurczaki wychodza najlepiej. Najwiecej kontroli. Zreszta widac ze biedronkowych nie smazyles bo z nich nic sie nie leje jak z tych z mniejszych sklepow. Co do kapitalu to racja ale akurat bieda przynajmniej sprzedaje produkty w 90% polskiej produkcji, np mieso.
Jezeli nic sie nie leje to cos tam musieli napchac, tak jak kolega wyzej pisze, bo kazde mieso ma troche wody, ktora sie wydziela. Pomijajac kwestie naszprycowania miesa woda, chcesz powiedziec, ze najlepsze mieso jest to, ktore lezy po kilka dni zafoliowane i ma termin przydatnosci (strzelam) tygodniowy, a nie to, ktore jest swieze, znika z polek do 15-ej mimo, ze sklep otwarty jest do 17? Mysle, ze wlasnie po tym mozna poznac ktory sklep jest warty uwagi, w dobrym sklepie przed zamknieciem brakuje towaru, bo wiadomo, ze rano bedzie swiezy.
Szacuny
9
Napisanych postów
156
Wiek
42 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
10140
To jak szybko znika z polki nie jest wyznacznikiem napompowania chemia. Piers w calosci ma byc normalnej wielkosci i wazyc kolo 250g szt, w sklepach trafiaja sie i po 500g z ktorych sie leje jak leza na talezu surowe. Te z biedronki wygladaja ok, nie wylewa sie z nich nic ponad to co powinno, oczywiscie ze cos tam wykapie jak to z miesa, nie lap za slowa..... To że cos jest zapakowane hermetycznie to nic zlego, itak ważność tego miesa to 2-5 dni więc w czym problem. Nam konsumentom pozostaje ocena jakości po ogledzinach, i te z biedy wygladają ok, a argumenty że w sklepi jakimś są lepsze bo są leposze lub szybciej schodzą z półki(lub do kantorka pod płukanke w ludwiku) do mnie nie trafiaja
Zmieniony przez - SLukaS w dniu 2017-03-21 12:47:54