Siemka
Trenuje MMA 2 lata i mam takie pytanie(zastanawiałem się gdzie je zadać ale wydaje mi się że dotyczy także samego sportu).
Za każdym razem jak biję się bez rękawic(na ulicy) mam calkowity paraliż tzn dostanę parę razy z gołej pięści i panikuję boję się uderzyć przeciwnika(na treningu nie mam takich problemów) przez co dostałem parę razy ostry wp****** xd, mimo że mogłem go uniknąć(przeciwnik bez umiejętności-najczęściej typowy steryd). Da się temu jakoś zaradzić? Nie ukrywam ze jednym z powodów dla których ćwiczę jest samoobrona i jestem sobą zawiedziony że nie potrafię opanować emocji i użyć tych technik które wykorzystuje na sali :(.
Podczas sparingów nie mam takich problemów bo wiadomo- przeciwnik nie uderza z gołej pieści i nie wlatuje we mnie całą masą(nie napala się jakby od tego zależało całe życie) a jak walczę właśnie z takim dresem to boję się go uderzyć i on we mnie wpada dostane pare sztuk krew z nosa i robię z siebie pośmiewisko(ćwiczę 2 lata radzę sobie normalnie na sparingach a dostaję w ryj od naćpanego steryda).
Trenuje MMA 2 lata i mam takie pytanie(zastanawiałem się gdzie je zadać ale wydaje mi się że dotyczy także samego sportu).
Za każdym razem jak biję się bez rękawic(na ulicy) mam calkowity paraliż tzn dostanę parę razy z gołej pięści i panikuję boję się uderzyć przeciwnika(na treningu nie mam takich problemów) przez co dostałem parę razy ostry wp****** xd, mimo że mogłem go uniknąć(przeciwnik bez umiejętności-najczęściej typowy steryd). Da się temu jakoś zaradzić? Nie ukrywam ze jednym z powodów dla których ćwiczę jest samoobrona i jestem sobą zawiedziony że nie potrafię opanować emocji i użyć tych technik które wykorzystuje na sali :(.
Podczas sparingów nie mam takich problemów bo wiadomo- przeciwnik nie uderza z gołej pieści i nie wlatuje we mnie całą masą(nie napala się jakby od tego zależało całe życie) a jak walczę właśnie z takim dresem to boję się go uderzyć i on we mnie wpada dostane pare sztuk krew z nosa i robię z siebie pośmiewisko(ćwiczę 2 lata radzę sobie normalnie na sparingach a dostaję w ryj od naćpanego steryda).
Krzysztof Piekarz