Szacuny
2
Napisanych postów
829
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3404
Jak byłem w liceum to facet od wf niezbyt lubił sporty walki. A w ogóle wf w szkołach niezbyt przystaje do tych cech sprawnościowych, które są kształtowane przez SW.
Kiedyś zupełnie odruchowo kopnąłem piłkę unosząc nogę na wysokość ramienia i było podwójne zaskoczenie: kolegów i moje (moje polegało na tym, że nie miałem pojęcia, czego tak wytrzeszczyli oczy)
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Słyszałem, jak jeden belfer mówił, że on SW nie popiera, bo to niekatolickie jest takie lanie sie nawzajem. Serio! Ten gościo to także zajadły wróg Harry'ego Pottera. I wszystko jasne.
Szacuny
2
Napisanych postów
198
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
4166
ja jeszcze w gimnazjum mialem wuefiste zapasnika, lubil czasami popisac sie i cos pokazac na jakims koledze..szczegolnie lubil takiego jednego meczyc, hehe
"trzeba wiedziec kiedy zejsc ze sceny niepokonanym"
Szacuny
56
Napisanych postów
10091
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
53086
BNie cierpialem mojego wufu. Nie lubiwe kosza, a wuefista mial na tym punkcie fioła. Denerwowal mnie. Przez 2 godz podciagalem sie na drazku w rogu sali i robilem pompki, odczepial sie ode mnie. Poza tym sam nie potrafil wykonac wielu cwiczen ktore kazal robic nam, to mnie smieszylo.
Gory upajaja.Czlowiek uzalezniony od nich jest nie do wyleczenia.Mozna pokonac alkoholizm,narkomanie,slabosc do lekow.
Fascynacji gorami nie można.