Witajcie, na wstępie napiszę że mam 16 lat a ćwiczę jakieś 2 lata (z przerwami). Wróciłem niedawno do systemu treningowego FBW 5x5, były efekty aż do ostatniego treningu, po rozgrzewce (i tu problem, właśnie moim zdaniem była tym razem za słaba) 5 minutowej na rowerku poszedłem robić przysiady, zrobiłem kilka bez sztangi a następnie ze sztangą z obciążeniem 10kg po bokach. Nagle dostałem bólu w lędźwiu i od tej pory nie mogłem dalej trenować. Pół treningu poszło w kosz, zrobiłem jedynie klatkę a gdy coś podnosiłem albo chodziłem ból narastał. Teraz mija jakiś tydzień a ból dalej występuje, byłem zawieźć paczkę z mamą do kuriera na święta i dość dużo ważyła - to samo, pogorszyło się i ciężko mi usiedzieć. Ból jest w okolicach lędźwia i na prawo (tak poniżej nerek, nad pośladkiem).
Doradzi mi ktoś co zrobić? Kupiliśmy maść, zaraz wypróbuję ją.. ale naprawdę się boję, nigdy dotąd nie miałem kontuzji i problemów z tym, fakt - czasem po MC miałem bóle w lędźwiu ale po 5 minutach przechodziło, i to był inny ból, dość lekki.
Doradzi mi ktoś co zrobić? Kupiliśmy maść, zaraz wypróbuję ją.. ale naprawdę się boję, nigdy dotąd nie miałem kontuzji i problemów z tym, fakt - czasem po MC miałem bóle w lędźwiu ale po 5 minutach przechodziło, i to był inny ból, dość lekki.
Krzysztof Piekarz
Takie lepiej ma małe znaczenie jak widzisz jeden gwałtowniejszy , niekontrolowany ruch i dolegliwości mogą wrócić , także nie ma co tego bagatelizować bo z czasem prawdopodobnie będzie gorzej.