Witam.
Mam ułożoną diętę. Jest ona poprawna( pamiętam o zmianie składników). Dieta 3300kcl i mam problem ze zjedzeniem jej.
Diete zmniejszyłem już do 4 posiłków i nadal jest masakryczny problem.
Wstaje o 6:40. Kąpiel i zayczynam gotować ryż/kaszę.
Na śniadanie 7:30 zjadam 4 jajka jako jajecznica.
następny posiłek mogę zjeść dopiero o 14:30
Ryż jest ugotowany, a mięso szybko usmażę.
Ale to jest 200g ryżu + 100g mięsa. Normalnie potrzebuję na to 40 minut, a ja muszę o 15 być już w pracy, a dojazd trwa 15 minut. A więc oznacza to, że na zjedzenie tego mam 15 minut, w między czasie przygotowanie i toaleta..
Następny posiłęk po pracy i treningu, czyli około godziny 19:30-20:00.
ZNów z 200g ryżu lub kaszy + 100g mięsa.
A później o 22:00- 20:30 jeszcze raz to samo.(200g kasza/ryż + 100g mięsa)
Po trzech tygodniach nie mam już siły tego przejeść,a nawet czasu. czuję się wzdęty, a brzuch wiecznie wypchany. Jestem najedzony aż nad to i nie nadążam z trawieniem.
Nie mogę użyć gainerów.
A więc czy są jakieś inne rozwiązania?
Mam ułożoną diętę. Jest ona poprawna( pamiętam o zmianie składników). Dieta 3300kcl i mam problem ze zjedzeniem jej.
Diete zmniejszyłem już do 4 posiłków i nadal jest masakryczny problem.
Wstaje o 6:40. Kąpiel i zayczynam gotować ryż/kaszę.
Na śniadanie 7:30 zjadam 4 jajka jako jajecznica.
następny posiłek mogę zjeść dopiero o 14:30
Ryż jest ugotowany, a mięso szybko usmażę.
Ale to jest 200g ryżu + 100g mięsa. Normalnie potrzebuję na to 40 minut, a ja muszę o 15 być już w pracy, a dojazd trwa 15 minut. A więc oznacza to, że na zjedzenie tego mam 15 minut, w między czasie przygotowanie i toaleta..
Następny posiłęk po pracy i treningu, czyli około godziny 19:30-20:00.
ZNów z 200g ryżu lub kaszy + 100g mięsa.
A później o 22:00- 20:30 jeszcze raz to samo.(200g kasza/ryż + 100g mięsa)
Po trzech tygodniach nie mam już siły tego przejeść,a nawet czasu. czuję się wzdęty, a brzuch wiecznie wypchany. Jestem najedzony aż nad to i nie nadążam z trawieniem.
Nie mogę użyć gainerów.
A więc czy są jakieś inne rozwiązania?
Krzysztof Piekarz
