Cześć, za 2,5 tyg startuje w klasyku i jako że forma gotowa (5-6% bf) posanowiłem w ostatnim posiłku dowalić ile wlezie, jadłem co chciałem bez końca (90% czysto) aż nie mogłem już nic wcisnąć. Cały czas lecę na LC 120-150 g węgli w ostatnim posiłku. Pierwszy raz zastosowałem taki manewr odkąd redukuje. Pamiętam że 2 lata temu wycinajac się do skrajnego poziomu różnież tak zrobiłem.
Co myślicie o takich krokach raz na cały okres redukcji ? U mnie było to celowe, nie wynikające z chwil słabości. Organizm dostanie mały "resecik" i te 2,5 tyg minie efektywniej.
Co myślicie o takich krokach raz na cały okres redukcji ? U mnie było to celowe, nie wynikające z chwil słabości. Organizm dostanie mały "resecik" i te 2,5 tyg minie efektywniej.
Krzysztof Piekarz
