tak tu sobie od czasu do czasu zagladam i czytam wasze posty i troche wam zazdroszcze. A wszystko przez pewna sytuację. Ale o tym za chwile.
Moja pasja to bieganie (głównie sprinterskie) i silownia (ale nie jakaś tam masówa tylko głównie rzeżba i siła).
Na krótkie biegam dość szybko tzn tyle ze zawsze zdążyłem uciec gdy ktoś do mnie fikał. Bo po prostu nie umię sie bić. Wiec idąc sobie ulicą lub biegając wieczorkiem widąc jakis zakazanych typków zawsze przechodzę na drugą stronę i w .......... nogi. Myśle ze nie mam sie czegoś wstydzić.
Raz nawet zaczepiło mnie dwóch gości na PKP i poprosiło o telefon. A że jestem nepozorny to mnie zlekceważyli. Więc ja jednemu haczka ten sie przewraca, drugi w szoku a mnie..... już nie ma. Po chwili byłem już daleko.
I do tej pory wszystko było ok. To mi wystarczyło. Ale w ostatni weekend postanowiłem coś z tym zrobić, a mianowicie wydarzylo sie cos takiego. Wieczorkiem odbierałem dziewczyne z dworca ttego samego PKP Torun. Ide tym podziemnym przejsciem razem z nia a tu z bocznego korytarzyka podchodzi dwóch gości. Posturki takiej jak ja tzn. 176, 78kg. I znowu "proszą" o pożyczkę.
Ja w panice bo nie wiem co robić. Bedac samemu pewnie bym sie zachowal j.w. wspomniałem, ale była ze mna moja dziewczyna. Wiec sie postawilem, rozpoczeła sie pyskówka, jakaś szturchanina itd. Bić sie pewnie nie potrafili tak samo jak ja, ale dzieki silce byłem wyraznie od nich silniejsi. kolesie zrozxumieli że łatwo nie pójdzi i nagle zaczeli sapac do mojej dziewczyny.Jeden wyprowadzil jakis dziwny sierp ale jakims cudem Kasia sie odwrócila, jakiś unik wykonala, kopniecie w krocze z skutkiem natychmiastowy, ze gosciu kucnął.
W tym momencie ja drugiego kopnalem jakos w noge z tylu (chyba w kolano) i tez sie zgiał. Dobić nie umialem wiec zaczeli sie powoli podnosic
A tu nagle pojawia sie SOKisci i goscie ucieki
Płetując: co można to można. Jak ktos do mnie sapie to OK. Ale co robic gdy jestes z dziewczyna. Przeciez wypada sie postawic. A to przeciez jest nie rozwazne. Niedosyc ze i ty dostaniesz to i ona pewnie tez.
Chciasłbym sie wiec poradzić:
CZY W TORUNIU SA JAKIES SZKOLY SAMOOBRONY.
Widzialem jakis ogloszenia capoeira, kung fu modlisza. Slyszeliscie cos moze o tym miescie
POZDRAWIAM
Moja pasja to bieganie (głównie sprinterskie) i silownia (ale nie jakaś tam masówa tylko głównie rzeżba i siła).
Na krótkie biegam dość szybko tzn tyle ze zawsze zdążyłem uciec gdy ktoś do mnie fikał. Bo po prostu nie umię sie bić. Wiec idąc sobie ulicą lub biegając wieczorkiem widąc jakis zakazanych typków zawsze przechodzę na drugą stronę i w .......... nogi. Myśle ze nie mam sie czegoś wstydzić.
Raz nawet zaczepiło mnie dwóch gości na PKP i poprosiło o telefon. A że jestem nepozorny to mnie zlekceważyli. Więc ja jednemu haczka ten sie przewraca, drugi w szoku a mnie..... już nie ma. Po chwili byłem już daleko.
I do tej pory wszystko było ok. To mi wystarczyło. Ale w ostatni weekend postanowiłem coś z tym zrobić, a mianowicie wydarzylo sie cos takiego. Wieczorkiem odbierałem dziewczyne z dworca ttego samego PKP Torun. Ide tym podziemnym przejsciem razem z nia a tu z bocznego korytarzyka podchodzi dwóch gości. Posturki takiej jak ja tzn. 176, 78kg. I znowu "proszą" o pożyczkę.
Ja w panice bo nie wiem co robić. Bedac samemu pewnie bym sie zachowal j.w. wspomniałem, ale była ze mna moja dziewczyna. Wiec sie postawilem, rozpoczeła sie pyskówka, jakaś szturchanina itd. Bić sie pewnie nie potrafili tak samo jak ja, ale dzieki silce byłem wyraznie od nich silniejsi. kolesie zrozxumieli że łatwo nie pójdzi i nagle zaczeli sapac do mojej dziewczyny.Jeden wyprowadzil jakis dziwny sierp ale jakims cudem Kasia sie odwrócila, jakiś unik wykonala, kopniecie w krocze z skutkiem natychmiastowy, ze gosciu kucnął.
W tym momencie ja drugiego kopnalem jakos w noge z tylu (chyba w kolano) i tez sie zgiał. Dobić nie umialem wiec zaczeli sie powoli podnosic
A tu nagle pojawia sie SOKisci i goscie ucieki
Płetując: co można to można. Jak ktos do mnie sapie to OK. Ale co robic gdy jestes z dziewczyna. Przeciez wypada sie postawic. A to przeciez jest nie rozwazne. Niedosyc ze i ty dostaniesz to i ona pewnie tez.
Chciasłbym sie wiec poradzić:
CZY W TORUNIU SA JAKIES SZKOLY SAMOOBRONY.
Widzialem jakis ogloszenia capoeira, kung fu modlisza. Slyszeliscie cos moze o tym miescie
POZDRAWIAM
Krzysztof Piekarz
, okoliczna zulernia nuci :
