Nagrody konkretne jak na takie małe zawody, nic się nie zmieniło.
Myślę, że właśnie taka bliskość od MP była powodem tej małej liczby zawodników. Np. w ciężkiej zgłoszonych było chyba 10 czy 12 osób, a przyjechało dwóch. Większość na pewno pojadła po MP i miała tzw odbicie. Nie wszyscy chcą się pokazywać w dużo gorszej formie. Druga sprawa, że był weekend majowy i sporo osób zapewne wyjechało gdzieś odpocząć. Natomiast czołówka nie przyjechała, bo jutro jedzie na EUropę.
U mnie było podobnie jeśli chodzi o formę, też podjadałem aż do srody, woda jako tako zeszła dopiero ostatniego dnia, chociaż ta forma to też było 80% tego co na MP
Światło na fotkach faktycznie słabo wygląda. Na żywo było trochę lepiej

Chociaż powiem szczerze, że to światło na małych zawodach wszędzie jest słabe. Dlatego łatwiej tam ukryć swoje mankamenty. Dopiero wszystko wychodzi jak zawodnik pokaże się na śląsku czy MP w dobrym oświetleniu. Te małe zawody są raczej dla zabawy i przetarcia, stestowania nowych metod ładowania, przynajmniej ja je tak traktuję
Co by nie mówić o Kunicach, to atmosfera tam jest specyficzna, oczywiście na plus. Mega dobry nastrój na backstage, każdy ze sobą gada, dużo śmiechu, wszyscy na luzie.