No więc do rzeczy. Jestem typowym ektomorfikiem ze wzrostem 177cm i każdy kilogram więcej to katorga. Niemniej od listopada z 64 kg, zrobiłem 70 kg, co jest dla mnie niezłym wyczynem i da się to zauważyć, znajomi to widzą, po wymiarach też to widać. Wszystko fajnie, tylko zastanawiam się co dalej, bo idą wakacje i chciałbym z jednej strony mocno wyrzeźbić mięśnie, a z drugiej to nie wiem czy ma to sens przy takiej wadze, czy w ogóle robienie redukcji na tym etapie chyba mija się z celem? Gdy ważyłem mniej, bardziej widoczny był sześciopak, teraz jest trochę podlany tłuszczem aczkolwiek tragedii nie ma. Cały czas biegam interwały 2x w tygodniu - zresztą wysiłek fizyczny i tak bardzo ograniczyłem ze względu na chęć przytycia, obecnie przez liczne kontuzje mam przerwę od piłki co chcę wykorzystać właśnie na budowę sylwetki.
Jeżeli chodzi o suplementacje, to obecnie jest to kreatyna + b.alanina, na siłownię chodzę trzy razy w tygodniu. Nie chcę być jakimś mega koksem ze względu na sporty które uprawiam, wymarzoną sylwetką byłaby taka w stylu Cristiano Ronaldo czy np. Brada Pitta z Fight Clubu.
Co mi polecacie, jak dalej to poprowadzić?
Jeżeli chodzi o suplementacje, to obecnie jest to kreatyna + b.alanina, na siłownię chodzę trzy razy w tygodniu. Nie chcę być jakimś mega koksem ze względu na sporty które uprawiam, wymarzoną sylwetką byłaby taka w stylu Cristiano Ronaldo czy np. Brada Pitta z Fight Clubu.
Co mi polecacie, jak dalej to poprowadzić?
BLOG: https://david-durden.pl
Krzysztof Piekarz
skup się na diecie dobrze i mozna na prawde fajny miesien uzyskac nawet przy masowaniu tym bardziej ze jestes ekto o ile dieta bedzie dobra