hrhrh.. no dobra, ja Ci go rozpiszę, bo Luki aktualnie nie ma kompa...
tylko teraz to już wogóle wszyscy uwierzą, ale co tam..
no więc Luki ćwiczy tak klatkę:
"hmm.. co by tu dzisiaj porobić.. (siedzi z ręką w gaciach i myśli), aaa zrobię sobie dzisiaj klateczke. zrobi kilka serii i potem są takie możliwości:
- zrobię górę, why not
- nie robię góry, w du.pie mam..
- (po 2 seriach klatki) eee tam nie mam dzisiaj weny, ide do domu
są jeszcze inne sposobnosci,ale nie będe pisał...
ja nie wiem, ale sekret może jest w tym że on na każdym treningu
klaty podchodzi pod rekord.. raz mu pójdzie, a raz nie.. ale tak na każdym treningu..