Widzę że dyskusja nie jest prowadzona na poziomie i zastanawiam się, czy jest tu sens pisać.
A więc, podstawowe pytanie: czy mercedes wydałby pod swoją marką malucha??
Pytam, ponieważ TREK, KELLYS, MERIDA i inne znane oraz cenione firmy mają w sprzedaży również rowery tańsze, z bardziej ubogą konfiguracją. Aktualni mistrzowie MTB, zaczynali jeździć na góralach 6,7 lat temu. Były to rowery bardzo kiepskie, a jednak to wystarczyło aby rozwinąć ten wspanaiły sport. Ja jeżdzę na TREK-u, jednym z tańszych modeli. W wakacje robiłem w niektóre dni po 140-170 km w górach (szklarska poręba, karpacz). Przejechałem na TREK-u już jeden sezon, bez żadnej awarii. Jeśli uzbieram kasę, planuję kupić KELLY's Majestic, ale to nie ze względu na to że na TREK-u źle się jeździ, lecz planuję wziąść udział w 2,3 maratonach w tym sezonie i chcę jechać na średniej klasy sprzęcie. Porównania malucha do mercedesa jest wręcz niedorzeczne. Maluch kosztuje 2000 zł, czyli wedłud was na Mercedesa wytarczą 4000 zł <= czy to nie wynika z Waszych poprzednich wypowiedzi? Użytkownik który ma problem, powiedział tylko, że będzie potrzebował rower do wszystkiego. Czy nie lepiej na początku byłoby go zapytać, czy ma w planach
treningi
rowerowe/maratony, czy po prostu ma zamiar mile spędzić wolne dni?Jeśli nie macie ochoty komuś pomóc, to nie udzielajcie się w temacie. Jeśli brakuje kasy, zawsze jest jakieś rozwiązanie. Nie mam kasy na windows, wybieram linuxa, nie mam kasy na ławeczkę skośną, spędzam weekend w warsztacie i sam ją sobie robię, nie mam kasy na drogi rower, kupuję tańszy. Na koniec dodam jeszcze że rowerzyste MTB nie ocenia się po tym na jakim rowerze siedzi, lecz po tym jak na nim jeździ.