Cześć,
trochę Was poczytałem i widzę, że dzięki Wam, może uda mi się trochę podbudować motywację do porządnego treningu. Postaram się streszczać.
Mam 35 lat. Ze względu na problemy z sylwetką (plecy, łopatki.. garbienie się straszne) rok temu zacząłem ćwiczyć na siłowni.
Bez wielkiej pomocy trenera po roku, zacząłem widzieć efekty moich ćwiczeń. Ku mojemu zdziwieniu i dużej radości znacznie poprawiła mi się kondycja. Także plecy wyprostowały się o parę stopni, siła średnio, mięśni widocznych prawie wcale : /
Teraz po 2 miesiącach wymuszonej przerwy, niestety ale powoli znów idę w dół..
Do rzeczy. Wracam na siłownię. Chciałbym aby zaczynając teraz, nabrało to właściwego sensu i może doprowadziło do jakiś bardziej widocznych efektów. Nie ma być spektakularnie tylko dobrze, tak aby ćwiczenie przynosiło oprócz poprawy kondycji i sylwetki trochę widocznego mięśnia.
Pytanie, czy w średnim wieku, możliwe jest jeszcze wypracowanie jakichkolwiek mięśni, bez suplementów i nie szalejąc z dietami?
Słyszałem, że jak mam 35 lat już dużo nie poćwiczę i bez supli to sobie mogę dźwigać... Ktoś polecał mi testosteron. Nie wiem co o tym myśleć.
Jaki system ćwiczeń obrać, aby dalej mocno wzmacniać plecy, trochę rozwijać klatę, niewiele bicepsy i delikatnie nogi?
Nie wiem czy dobrze sobie to wyobrażam, ale może jakoś: 3 teningi plecy, 2 klata, 1 biceps , ostatni nogi ? .
Dzięki : )
Pozdrawiam
M.
trochę Was poczytałem i widzę, że dzięki Wam, może uda mi się trochę podbudować motywację do porządnego treningu. Postaram się streszczać.
Mam 35 lat. Ze względu na problemy z sylwetką (plecy, łopatki.. garbienie się straszne) rok temu zacząłem ćwiczyć na siłowni.
Bez wielkiej pomocy trenera po roku, zacząłem widzieć efekty moich ćwiczeń. Ku mojemu zdziwieniu i dużej radości znacznie poprawiła mi się kondycja. Także plecy wyprostowały się o parę stopni, siła średnio, mięśni widocznych prawie wcale : /
Teraz po 2 miesiącach wymuszonej przerwy, niestety ale powoli znów idę w dół..
Do rzeczy. Wracam na siłownię. Chciałbym aby zaczynając teraz, nabrało to właściwego sensu i może doprowadziło do jakiś bardziej widocznych efektów. Nie ma być spektakularnie tylko dobrze, tak aby ćwiczenie przynosiło oprócz poprawy kondycji i sylwetki trochę widocznego mięśnia.
Pytanie, czy w średnim wieku, możliwe jest jeszcze wypracowanie jakichkolwiek mięśni, bez suplementów i nie szalejąc z dietami?
Słyszałem, że jak mam 35 lat już dużo nie poćwiczę i bez supli to sobie mogę dźwigać... Ktoś polecał mi testosteron. Nie wiem co o tym myśleć.
Jaki system ćwiczeń obrać, aby dalej mocno wzmacniać plecy, trochę rozwijać klatę, niewiele bicepsy i delikatnie nogi?
Nie wiem czy dobrze sobie to wyobrażam, ale może jakoś: 3 teningi plecy, 2 klata, 1 biceps , ostatni nogi ? .
Dzięki : )
Pozdrawiam
M.
Krzysztof Piekarz