Witam. tak sobie obejrzałem walkę Cormiera z Gustafssonem 2 razy na spokojnie, i tak: Myślę że Cormier wygrał bezapelacyjnie, walka była bardzo wyrównana ale dla Cormiera. Mam wrażenie, iz Gustafsson ma jakieś blokady psychiczne przed pójściem na całość, zwróćcie uwage jak po tym kolanie taki Rumble ruszył by jak Rekin by skończyć, choć Cormier jemu tez uciekł, ale tu mam wrażenie był bardziej oszołomiony, a Gusttafsson najpierw ruszył ale w pewnym momencie tak jakby zrezygnował, a z Jonesem była podobna sytuacja choć Jones knockdownu nie zaliczył ale był moment że go Guss naprawde obijał i w pewnym momencie zrezygnował, a powinien pójść wszystko albo nic w końcu to byłły title shoty. Guss powinien kopać te tipy nad kolano w udo stopujące co Jones, uwazam że mógłby tym np. takiemu Cormierowi krwi napsuć, nie sa one fajne(sam na Muay Thay się przekonałem) ale są skuteczne i kropka. Co do innych walk To Bader vs Evans nuda straszna dla mnie, ten młokos 19 lat dobry prospekt może być, dawac mu Hallmanna, laski jak to laski, ogólnie gala na 7+
Zmieniony przez - obradovic w dniu 2015-10-05 20:43:26
Zmieniony przez - obradovic w dniu 2015-10-05 20:43:26
2
) świetnie mieszał kopnięcia z ciosami i wykonywał je bardzo szybko i technicznie dlatego Mendes nie mógł przechwycić i obalić po przechwyceniu.
że Gustafssona obalenia za bardzo go nie zaskoczyły, bo szedł do przodu ciągle i w początkowych rundach nie był skupiony na TDD a potem był, bo bał się że dzięki temu może stracić pkt jak dojdzie do dec i już je bronił i Gustafssona byłby w stanie obalać tylko wolał bić sie w stójce dla fanów i aby udowodnić, że pokona Szweda w stójce - wg mnie to akurat nie prawda, bo jakby go mógł przeleżeć to by to zrobił. Jednak może coś w tym prawdy jest, nie wiadomo
