Krzyśka Kułaka zlał jak chciał, zamknąć ryje !
Już w jego debiucie z Davisem mimo porażki przez poddanie pokazał dobry TDD!
Zniszczył Diabatego.
Poddał Te Hune, ale dupy występem nie urwał, z Hamillem to samo z tym, że jego akurat znokautował.
Matyushenke zaj**iście i szybko znokautował.
Wyraźna wygrana na pkp z Thiago Silvą.
W ch** wyrównana walka z Shogunem gdzie werdykt mógł iść nawet w 2 strony. Wg mnie słusznie wygrał, ale nie dość, że ta walka była bardzo bliska to Shogun już nie w latach świetlności - jednak wciąż w dobrej formie i dobry fighter.
Walka z Jonesem, KLUCZOWA! Świetny występ, z 1 z najlepszych w historii MMA, świetnym Jonesem, który prawie od początków (nie liczę walki z Gusmao) dominował tą kategorię i pokonywał najlepszych (w tym ostatnio w styczniu wyraźnie na pkt DC). Sporo też wynika ze stylu walki, dla przykładu Gustafsson nie wykorzystuje tak dobrze w stójce swoich warunków fizycznych i mimo obecnie świetnego TDD nie jest zapaśnikiem - w swoim stylu walki nie przywiązuje takiej wagi do obaleń jak Jones. Jednak świetnie boksował w tej walce, przeboksował Jonesa, obronił jego prawie wszystkie próby obalenia i ba nawet na chwilę sam obalił Jonesa! Kopnięcia Jonesa zrobiły dużo i łokcie obrotowe, który prawdopodobnie dał Jonesowi zwycięstwo wtedy, bo zranił nim Szweda, niektórzy (w tym ja) uważają, że wygrał dzięki temu tę rundę, w której przez większość był dominowany. Kondycji też zabrakło - pierwsze 25 minut w karierze. Jones był jednak lepszy (walka na śmierć i życie - Jones większe prawdopodobieństwo na zwycięstwo w rundach 6+) i wg mnie słusznie wygrał i wgl nie rozumiem argumentu DC że ta porażka to porażka i żaden wyczyn. Był najtrudniejszym przeciwnikiem dla Jonesa dając rewelacyjny występ i walkę wraz z Jonesem.
Znokautował Manuwe w 2 rundzie, mimo, że dupy nie urwał występem to był występ dobry.
Z Rumble przegrana przez nokaut, krótka walka, Johnson go zniszczył, ale Gustafsson zanim zadał tego ch**owego front kicka, po którym łatwo został skontrowany brutalnie to radził sobie całkiem ok, ale to tylko podobne p******enie co mówiłem, że Velasquez dobrze sobie radził z JDSem w 1 walce mimo, że zanim dostał TEN cios to dużo nie zrobił, bo czasu brakło, ale na pkt wygrywał xD.
Także to tylko osobista opinia.
Wolałbym jakby Gustafsson wygrał, ale stawiam na DC przez jakieś skończenie, nawet późniejsze niż z Rumble, ale ten pojedynek ma pare logicznych opcji przebiegu.
Gustafsson ma pare mocnych nazwisk na rozkładzie, ale nie z elitą taka prawda. Jednak walką z Jonesem pokazał, że należy do tej elity.
Zmieniony przez - Steven0 w dniu 2015-09-10 00:02:38