Bardzo dziękuję za obszerne wyjaśnienie. Co do "pchających dłoni" to nawet takiemu laikowi jak ja wydaje się zupełnie jasne, że łapanie kontaktu za pomocą dłoni jest zupełnie bez sensu i też nie rozumiem skąd tak dziwnie przyjęta konwencja w polskim języku. Miałem wcześniej trochę doświadczeń z boksem. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś w realnej walce łapał kontakt z rękami (czy szerzej: gardą) przeciwnika za pomocą palców dłoni (chyba żeby chciałby mieć te palce połamane lub wybite). Kontakt przedramieniem pozwala na o wiele więcej, od przekierowania siły, pchnięcia, po zwyczajne uderzenie jeśli coś nie wyjdzie i płynne przejście do dowolnej akcji. Ale łapanie dłonią?
Pozostaje chyba tylko żałować, że w Polsce nikt nie naucza sensownego Białego Żurawia, bo chętnie bym poćwiczył. To co prezentują Chińczycy na tym filmie z serii kung fu quest robi wrażenie. Wszelakie standaryzowane, spłycone, sportowe odmiany które są w Warszawie średnio mnie interesują (w dodatku należą do PFDSSW, gdzie instruktorzy, pomimo że to wushu, odbierają wysokie "dany" od wiadomego 10-dana i paradują w błyszczących pidżamkach w szkolnych salach gimnastycznych. Komedia jakaś).
Ostatnie pytanie jeśli można. Czy jeśli chodzi o Yiquan to byłaby możliwość zapisać się jakoś jeszcze w wakacje, czy raczej lepiej uderzyć już po wakacjach w październiku (czyli tak jak jest info na stronie)? A druga rzecz. Czy na treningach Yiquan, poza wiadomymi kwestiami technicznymi, naciskiem na trening mentalny itd, są też elementy ogólnorozwojówki, czy elementy kondycyjne itd? Chodzi mi oczywiście o początkującego, który jak rozumiem nie będzie pewnie zbyt szybko dopuszczony do treningu na tarczach, worku, czy do sparringu.
pozdrawiam
Paweł
Pozostaje chyba tylko żałować, że w Polsce nikt nie naucza sensownego Białego Żurawia, bo chętnie bym poćwiczył. To co prezentują Chińczycy na tym filmie z serii kung fu quest robi wrażenie. Wszelakie standaryzowane, spłycone, sportowe odmiany które są w Warszawie średnio mnie interesują (w dodatku należą do PFDSSW, gdzie instruktorzy, pomimo że to wushu, odbierają wysokie "dany" od wiadomego 10-dana i paradują w błyszczących pidżamkach w szkolnych salach gimnastycznych. Komedia jakaś).
Ostatnie pytanie jeśli można. Czy jeśli chodzi o Yiquan to byłaby możliwość zapisać się jakoś jeszcze w wakacje, czy raczej lepiej uderzyć już po wakacjach w październiku (czyli tak jak jest info na stronie)? A druga rzecz. Czy na treningach Yiquan, poza wiadomymi kwestiami technicznymi, naciskiem na trening mentalny itd, są też elementy ogólnorozwojówki, czy elementy kondycyjne itd? Chodzi mi oczywiście o początkującego, który jak rozumiem nie będzie pewnie zbyt szybko dopuszczony do treningu na tarczach, worku, czy do sparringu.
pozdrawiam
Paweł
(co się często widzi na pokazówkach Aikido).