noora7 dzięki! Na to pracuję

będzie tylko lepiej!
Piątek poszłam spać o 22.30, sobota to samo, moje współlokatorka też - mamy z siebie straszną pompę, że obie tak wyrąbane po całym dniu pracy, że kładziemy się spać jak przysłowiowe stare babcie i że zachciało nam się pracować, gdy studiujemy, zamiast balować :thuglife:
Dzisiaj 2 h zajęć poprowadzone, micha trzymana, trening zrobiony.
pestka960 prosze bardzo i trening i zdjęcie wskoczyło
Dziś był trening A - pośladki paaaaaaliły
1. 4 serie:
przysiad sumo x/8 + przywodzenie 15kg x/30
2. 4 serie do maksa:
wyjście z kolan do przysiadu 17,5 kg x/12/13/14/12
3. 4 serie:
odwodzenie stojąc na maszynie x/8 45/55/55/55kg + odwodzenia 15 kg x/30 - poślad płonął
4. gigant seria, 3/x
wypychanie ciężaru na suwnicy 10x/10s rest 20x/20s rest 30x/30s rest 40x/2 min rest
I tu też, płonęło! 1 seria: Zaczęłam z 50 kg, I 40 powtórzeń zeszłam na 40 kg.
2 seria: 50 kg do 20 powtórzeń, od 30 powtórzeń z 40 kg
3 seria: jak 2
4 seria: cała z 30 kg.
Przy treningu A mam jeszcze zaplanowany brzuch - dziś go nie robiłam, bo trochę mi się talia zatraca, a przy prowadzeniu zajęć wiecznie jestem w podporach, deskach i tym podobnym, dodatkowo na rurze, też mocno angażuje cora, więc dziś mu dałam spokój - i dobrze, bo bym się nie wyrobiła

byłam na nowej siłowni i jak się okazało dziś otwarte do 20. 15 min przed zamknięciem usłyszałam komunikat, żeby kończyć

na szczęście nie robiąc brzucha wybrałam się na roller - o mamo!
I'm in love! Profesjonalnie się to chyba zwie Fitroll i ma nawet podczerwień, włączasz, dobrze siadasz i odlatujesz. Ja dziś masowałam dolne partie

coś pięknego!
Uciekam się myć i do spania!
Zmieniony przez - Mirai w dniu 2015-04-26 21:27:45