Witam,
Zwracam się do was o pomoc bo coś mi się nagle w głowie przekręciło. Otóż od kilku dni mam problem ze snem. Zaczął się on w poniedziałek. Wróciłem z siłowni,uczyłem się i poszedłem spać o 12. Jednak sen się nie udał kręcili się w łóżku całą noc i przestałem łącznie jakieś drzemki może kilkunastominutowe... Myślałem że we wtorek wszystko wróci do normy, ale myliłem się. Sytuacja wyglądała tak samo ale przestałem jakieś 2 może 3 godziny. W środę co dziwne nie byłem aż tak zmęczony i poszedłem na siłownie ćwiczyć, trening poszedł bardzo dobrze. Poszedłem do apteki po melatonina. Nie dala wiele bo ułatwia zasypianie, ale obudziłem się po 5 h snu. Dzisiaj właśnie obudziłem się w piątek tez po 5h snu. Spadł mi od poniedziałku 1kg... Nie wiem co robić, wydaje mi się ze trening zawiesić będę musiał, bo nie wiem czy jest sens ćwiczyć nie regenerując organizmu. Teraz idąc spać ciągle się stresuje, czy ta noc mi wyjdzie czy nie i martwię się czy zasnęła. Wydaje mi się serce mi szybciej kołata. Pomóżcie coś proszę. Teraz budzę się po.5h i nie jestem zasypany w ogóle, a jeszcze tydzień temu musiałem po 8 godzinach włączać drzemki w budziku. Wpadam po woli w panikę i ze złości zaraz rozwalę klawiaturę. Proszę o pomoc.
Zwracam się do was o pomoc bo coś mi się nagle w głowie przekręciło. Otóż od kilku dni mam problem ze snem. Zaczął się on w poniedziałek. Wróciłem z siłowni,uczyłem się i poszedłem spać o 12. Jednak sen się nie udał kręcili się w łóżku całą noc i przestałem łącznie jakieś drzemki może kilkunastominutowe... Myślałem że we wtorek wszystko wróci do normy, ale myliłem się. Sytuacja wyglądała tak samo ale przestałem jakieś 2 może 3 godziny. W środę co dziwne nie byłem aż tak zmęczony i poszedłem na siłownie ćwiczyć, trening poszedł bardzo dobrze. Poszedłem do apteki po melatonina. Nie dala wiele bo ułatwia zasypianie, ale obudziłem się po 5 h snu. Dzisiaj właśnie obudziłem się w piątek tez po 5h snu. Spadł mi od poniedziałku 1kg... Nie wiem co robić, wydaje mi się ze trening zawiesić będę musiał, bo nie wiem czy jest sens ćwiczyć nie regenerując organizmu. Teraz idąc spać ciągle się stresuje, czy ta noc mi wyjdzie czy nie i martwię się czy zasnęła. Wydaje mi się serce mi szybciej kołata. Pomóżcie coś proszę. Teraz budzę się po.5h i nie jestem zasypany w ogóle, a jeszcze tydzień temu musiałem po 8 godzinach włączać drzemki w budziku. Wpadam po woli w panikę i ze złości zaraz rozwalę klawiaturę. Proszę o pomoc.
Krzysztof Piekarz