Witam mam problem, który doskwiera mi praktycznie od urodzenia. Mianowicie jestem grubą ciotą, która nie umie schudnąć, a co dopiero coś wyrzeźbić przymasować :/ Nie wiem jak mam dać sobie rade chce być taki jak inni chudy. Chodziłem na siłownie 10 miesięcy co prawda trochę zredukowałem tkankę tłuszczową, ale wciąż byłem grubasem. CHCIAŁBYM W KOŃCU NA BASENIE NIE WSTYDZIĆ SIĘ ŚCIĄGNĄĆ koszulki. Raz, że jestem gruby dwa, że mam ginekomastie (czyt. mam cycki większe od połowy dziewczyn, które znam). Gruby endeomorfik błaga was o pomoc jak pokonać geny i jak w końcu być normalnym człowiekiem. Sam się śmieję ze swojej otyłości, ale na dłuższą metę jest to makabryczne.
Wzrost 180cm
Waga 90+ kg
Wiek 17 lat
Skąd mam wziąć motywację do ćwiczenia? Nie umiem zrobić nawet 1 pompki, o podciąganiu już w ogóle nie mówię. Moim marzeniem byłoby podciągnąć się chociaż raz...
pomoże mi ktoś kto z takiego czegoś wyszedł? Błagam...
Wzrost 180cm
Waga 90+ kg
Wiek 17 lat
Skąd mam wziąć motywację do ćwiczenia? Nie umiem zrobić nawet 1 pompki, o podciąganiu już w ogóle nie mówię. Moim marzeniem byłoby podciągnąć się chociaż raz...
pomoże mi ktoś kto z takiego czegoś wyszedł? Błagam...
Krzysztof Piekarz
