Witam. Na wstępie dodam, że nie mam nic wspólnego z tym sportem:) Otóż sprawa wygląda następująco.
Jakieś dwa miesiące temu siłowałem się na rękę (bez rozgrzewki) i nacisnąłem tak mocno, że coś mi strzeliło w barku. Na samym początku siłowania, po czym jeszcze dałem radę położyć gościa ale bolało. Ogólnie przez to nie mogę ćwiczyć barków (wyciskanie/arnoldki) nawet 30% mojego dawnego ciężaru. Tak samo z podciąganiem. Tak przez te dwa miechy jak już było nieco lepiej to zrobiłem jakiś ruch i znów "chrupnęło". Choćby jakieś 2 tygodnie temu kiedy w wodzie grałem w "siatkówkę" i uderzyłem jedną ręką #ścina. Zastanawiam się czy miał ktoś podobnie i może mi coś powiedzieć/doradzić.
Jakieś dwa miesiące temu siłowałem się na rękę (bez rozgrzewki) i nacisnąłem tak mocno, że coś mi strzeliło w barku. Na samym początku siłowania, po czym jeszcze dałem radę położyć gościa ale bolało. Ogólnie przez to nie mogę ćwiczyć barków (wyciskanie/arnoldki) nawet 30% mojego dawnego ciężaru. Tak samo z podciąganiem. Tak przez te dwa miechy jak już było nieco lepiej to zrobiłem jakiś ruch i znów "chrupnęło". Choćby jakieś 2 tygodnie temu kiedy w wodzie grałem w "siatkówkę" i uderzyłem jedną ręką #ścina. Zastanawiam się czy miał ktoś podobnie i może mi coś powiedzieć/doradzić.
Krzysztof Piekarz