Paweł W.Na aminokwasy nie zwracałbym aż takiej uwagi jak robią to doradcy na sfd. Tym się nie przejmuj, staraj się jak najbardziej urozmaicać dietę i powinno być ok.
taaaa w młodości na wsi mieszkałam i całą tą trzodę hodowałam, dzieci wyhodowałam na byków, bez liczenia ile
witaminy dostarczyłam dziennie w knedlach, to i męża na byka wyhoduję jeśli ma takie życzenie....
Ja nie z tych co to rwą włosy z głowy, że dziś za mało jednostek żelaza dostarczyłam i B6 o matko co to będzie...
Selen o taaak zdecydowany brak selenu, i D3 (tą to z tego co wiem czerpiemy za dnia z kosmosu)
taaaa 3-cia noga Ci wyrośnie z tego niedoboru albo nadmiaru..
a ja zwyczajnie zarządzę wątróbkę raz na jakiś czas i to cielęca albo indyczą
Ja Was czytam z zapartym tchem

serio sporo się uczę o męskim podejściu do sprawy, a Giaurnemo i Jego dziennik czytam, gdy mam zły humor. Kuba wymiata wielki szacunek dla Kuby choćby dlatego, że SAM WZIĄŁ ZA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ, to wielka sztuka i ogromna dojrzałość ocierająca się o mistrzostwo. Inni.. czytam..
Stawiam sprawę jasno, NIE BĘDĘ LICZYŁA WITAMIN I BŁONNIKA, policzę makra o! i urozmaicę na maxa dietę..
finito
efekt będzie na 100% jak nie będzie jadł kebaba po drodze, ale w tym przypadku to wszystko się rozjeżdża..
pozdrawiam i spadam, bo sama po przysiadach jestem

zmasakrowana nieco