Z tym glutenem to ja wszystko rozumiem i czytałam co tylko się da, łącznie z tym, że niesamowicie uzależnia :P Tak więc jestem uzależniona od pszennych bułeczek itp, więc i tak sukcesem jest zamienienie ich na trochę "zdrowszą", pełnoziarnistą wersję.
Postanowiłam sobie mimo wszystko, że jakoś pomału wyeliminuję go z diety. Nabiału wydaje mi się,że jem mało. Tylko mleko do
odżywki, bo inaczej mi nie wchodzi.
ft3 i ft4 ostatni raz miałam badane w ciąży, czyli jakieś 4 lata temu. Na Hashimoto choruję już kopę lat, ale dopiero od czasu zajścia w ciążę zaczęłam tak naprawdę dbać o tarczycę. Lata niedoinformowania i jest ona w kiepskim stanie fizycznym-zwłókniała...
Żelazo zawsze na dolnej granicy, w sumie odkąd pamiętam bez przerwy miałam jakąś anemię.
Ale co tu dużo pisać - gówniano się odżywiałam to i mam za swoje. Ciekawe czy da się co z tego uratować.
A dzisiaj:
Siłka
A.Przysiady
1.12x 45kg 2.12x50kg 3.10x55kg
B.Przyciąganie wyc.górnego w szerokim nachwycie
1. 12x30kg 2. 12x30kg 3. 12x32,5kg
C.Wyciskanie sztangielek skos
1. 12x8kg 2. 12x9kg 3. 12x9kg
D.Uginanie nóg
1. 12x 8poziom 2. 12x 9poziom 3. 12x 10poziom
E.Wykroki na suwnicy
1. 12x 25kg 2. 12x 30kg 3. 12x 35kg
Przysiady i wykroki na suwnicy. Nie ma stojaka do przysiadów i nie mam jak się wgramolić pod sztangę. A co do wykroków, to nawet z minimalnym obciążeniem tracę równowagę. Więc kombinuję. Przed każdym ćwiczeniem robie 3 serie rozgrzewkowe stopniując obciążenie. Może tak być?
Miska
Zmieniony przez - mamuka w dniu 2014-05-15 22:55:03