Witam, nie wiem czy wybrałem dobry dział i w ogóle dobre forum ale mam problem... dla większości pewnie śmieszny, dla mnie niestety nie.
Mianowicie, mam problem z jedzeniem. Chodzi o to , że rano po wstaniu kompletnie nie mam apetytu, nawet jak czuje , że mi burczy w brzuchu i powinienem coś zjeść to nic nie przełkne, nie mogę przeżuwać a jak mam zamiar połknąć to mnie cofa. Bez picia ani rusz. Kiedyś tak nie miałem dzieje się to od jakiegoś czasu (max dwa lata). Potem zbliża się pora obiadu i jako tako go zjem, a na kolacje mam niesamowity apetyt i się nażeram. Myślałem że to kwestia tego że za dużo jem na noc ale próbowałem jeść mniej ( a czasami nawet wcale) wieczorem a i tak rano działo się to samo. Boli mnie fakt że ide do pracy, cała moja zmiana wcina kanapki i bułki o 6 rano a ja mimo że jestem głodny nie wsadze do buzi nic wczesniej niż o 10. Może nieodpowiednine forum jeśli tak to przepraszam, ale czy mógłby mi ktoś powiedzieć JAK POLUBIĆ JEDZENIE ??
Mianowicie, mam problem z jedzeniem. Chodzi o to , że rano po wstaniu kompletnie nie mam apetytu, nawet jak czuje , że mi burczy w brzuchu i powinienem coś zjeść to nic nie przełkne, nie mogę przeżuwać a jak mam zamiar połknąć to mnie cofa. Bez picia ani rusz. Kiedyś tak nie miałem dzieje się to od jakiegoś czasu (max dwa lata). Potem zbliża się pora obiadu i jako tako go zjem, a na kolacje mam niesamowity apetyt i się nażeram. Myślałem że to kwestia tego że za dużo jem na noc ale próbowałem jeść mniej ( a czasami nawet wcale) wieczorem a i tak rano działo się to samo. Boli mnie fakt że ide do pracy, cała moja zmiana wcina kanapki i bułki o 6 rano a ja mimo że jestem głodny nie wsadze do buzi nic wczesniej niż o 10. Może nieodpowiednine forum jeśli tak to przepraszam, ale czy mógłby mi ktoś powiedzieć JAK POLUBIĆ JEDZENIE ??
Krzysztof Piekarz