Szacuny
7
Napisanych postów
655
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
19271
Witaj Autorko, co prawda jestem tu nowa i nic mądrzejszego od Moderatorek pod kątem diety nie powiem, ale mogę zgodzić się z nimi, że naprawienie psychiki przede wszystkim. Sama jestem dwa lata po anoreksji i uwierz mi, że dopiero po tych prawie dwóch latach jestem w stanie powiedzieć, że kontroluję swoje ciało, psychikę, że rządzę samą sobą. Najpierw postaw sprawę szczerze przed swoją psychiką, czy naprawdę jesteś gotowa na REALNE cele, jak pisały dziewczyny. Nie nastawiaj się na maksymalne spadki bo to zrodzi frustrację, na pewno nie zaprocentuje pozytywnie dla organizmu i odbierze Ci motywację. Powoli, z głową, i w zgodzie ze swoją psychiką
Szacuny
0
Napisanych postów
41
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
662
Kurcze, wiem, że macie rację, tylko jestem tak bardzo niecierpliwa. A niestety wiem, że to najważniejsze:C Chyba znowu głupieje, a to znak, że nie ma co kombinować. Dzięki kochane za przywołanie do rozumu. Cel sobie podzielę na kilka mniejszych o nieograniczonym czasie. Tak chyba będzie mądrzej. To pierwszy cel - 5kg. Miesiąc, półtora lub nawet dwa.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
5kg zupełnie bez sensu. Wystarczy, że zachorujesz na jelitówkę i spadnie 2kg. Wystarczy, że wpadnie więcej soli i już przybędzie 1kg.
Cele wagowe są jedynie źródłem frustracji. Nie możesz np. założyć "mniejszy rozmiar gaci"? Masz cel realny, sensowny.
Szacuny
0
Napisanych postów
41
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
662
U mnie długa doga do ramion jak waszych, póki co najchętniej wzięłabym nóż i odkroiła ten tłuszczyk. Swoją drogą, kiedyś, będąc mała się zastanawiałam, dlaczego ludzie z wielkimi brzuchami po prostu nie złapią fałdki i noża w drugą rękę i jej nie odkroją...
Teraz sama mam wielki brzuch i wszystko jasne, że się nie da:C
Szacuny
7
Napisanych postów
655
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
19271
Widelec, da się wszystko. Ale ciężką pracą, wytrwałością i z dużą dozą cierpliwości, a nie kuchennym nożem Stań przed lustrem, popatrz na siebie i powiedz "Jeśli mi nie pasuje, zmieniam to od TERAZ". Tutaj otrzymasz pomoc, kwestia tego, żebyś sama w sobie zadeklarowała, że jesteś gotowa na to, aby coś w sobie zmienić. Pamiętaj, zawsze w chwilach zwątpienia powiedz sobie "jeszcze nie dotarłam do celu, ale z każdym krokiem jestem coraz bliżej" I do przodu.
Szacuny
7
Napisanych postów
655
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
19271
Saida, czytałam. W wypowiedziach chodzi mi bardziej o nastawienie psychiczne Autorki, bo to jest teraz najważniejsze. W końcu wszystko zaczyna się w głowie. Jeśli pisałam niejasno to przepraszam