princes
No nie bardzo bo każde poprawienie chwytu spowoduje przekłamanie,chyba że wprowadzimy zakaz poprawy chwytu.
No nie bardzo bo każde poprawienie chwytu spowoduje przekłamanie,chyba że wprowadzimy zakaz poprawy chwytu.
Ilość wyświetleń tematu: 17731
gregorterm
.Zawodnicy też potrafią ! Tylko to jest właśnie zawodnicze "cwaniactwo" które "zmusza" zawodnika do szukania luk i furtek w regulaminie.Tak jak z początkującym możesz się umówić słownie to zawodnikowi musisz przedstawić szczegółowy twardy zapis który jednoznacznie mówi co może a czego nie. W tym celu nalezy się wspomagać przyrządami które ukrucą interpretację regulaminu tak jak komu wygodnie.Ruch musi być dokładnie i sztywno opisany jeżeli tego się nie da zrobić to znaczy że nie mozna tego sędziować a tym samym rywalizować w wymiarze sportowym.Ja jestem przekonany że w WW można to zrobić zwracając głównie uwagę na proste sędziowanie.
chyba dzisiaj nie pójdę do kościoła.Dzięki wielkie że uważasz że udaje mi się coś napisać z sensem. Na początku myślałem że do mnie "pijesz" a tu proszę
.Ale myślę że różnice wynikają owszem z racji doświadczenia ale myślę też że z braku jednolitego nazewnictwa poszczególnych czynności ruchowych przynajmniej tak mi się wydaje.
.
Myślę że wiele jest racji w tym, że brak jest słownika pojęciowego i te same lub podobne rzeczy określamy tą samą nazwą. Dlatego jeżeli liga i cała zabawa ma mieć sen oraz zmierzać ku profesjonalizmowi, to może warto utworzyć jakąś 4-5 osobową grupę akceptowanych przez całą społeczność osób, która stworzyła by taki słownik. Dzięki czemu skończyła by się tym samym dowolność interpretacyjna. Mogły by to być osoby z grona zawodników, trenerów i sędziów. Niewątpliwie słownik pozwoliłby na stworzenie jednoznacznego regulaminu i ułatwił obiektywne (nie mylić z uznaniowym) sędziowanie. Gratuluję poczucia humoru bo czyż nie o dobrą zabawę tu chodzi i popularyzację wyciskania. Miłej niedzieli nie koniecznie spędzonej tylko w kościele....
Myślę że wiele jest racji w tym, że brak jest słownika pojęciowego i te same lub podobne rzeczy określamy tą samą nazwą. Dlatego jeżeli liga i cała zabawa ma mieć sen oraz zmierzać ku profesjonalizmowi, to może warto utworzyć jakąś 4-5 osobową grupę akceptowanych przez całą społeczność osób, która stworzyła by taki słownik. Dzięki czemu skończyła by się tym samym dowolność interpretacyjna. Mogły by to być osoby z grona zawodników, trenerów i sędziów. Niewątpliwie słownik pozwoliłby na stworzenie jednoznacznego regulaminu i ułatwił obiektywne (nie mylić z uznaniowym) sędziowanie. Gratuluję poczucia humoru bo czyż nie o dobrą zabawę tu chodzi i popularyzację wyciskania. Miłej niedzieli nie koniecznie spędzonej tylko w kościele....
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły