Obliques masz rację, popracuję nad miską. A oto moja historia ;)
Moim celem jest wykształcenie ładnej sylwetki, a przede wszystkim uregulowanie miesiączkowania, z którym mam problem już od ponad roku.
Aktywna fizycznie jestem od zawsze,czasami można by powiedzieć, że aż za bardzo. Uwielbiam sport i tak naprawdę dopiero niedawno odkąd zaczęłam korzystać z forum (listopad-grudzień) zdałam sobie sprawę o popełnianych błędach w sporcie, jak i żywieniowych.
Zawsze myślałam, że im więcej ćwiczę, tym lepiej. A jeśli chodzi o jedzenie to byłam totalnie sto lat za murzynami.Starałam się jeść zdrowo, ale źle to rozumiałam. Jadałam musli ze sklepu, piłam dużo mleka, mało mięsa. Ogólnie mówiąc mało białka, tłuszczu, a dużo prostych węgli.
Nie mogę narzekać na sylwetkę, ale do pełnego zadowolenia brakowało mi zrzucenie "oponki". Katowałam się ćwiczeniami, jadłam tak jak wyżej napisałam i efektów nie było.
Dopiero teraz korzystając z forum widzę efekty, nabrałam pewności siebie i wiem, że można.
Od stycznia wzięłam się do roboty. Na pewno tak jak obliques napisała powinnam poprawić co nie co w mojej misce. Postaram się to udoskonalić. Jeśli chodzi o ćwiczenia to 3x w tygodniu siłownia FBW, i 2x pływanie. 2 dni na regenerację.
Nie chciałam pisać o Sobie, twierdziłam, że wystarczy jak będę obserwowała to co dziewczyny piszą, tyle, że moim największym problemem są problemy z miesiączką i dlatego w końcu odważyłam się napisać.
Jakoś dwa lata temu przez pół roku stosowałam tabletki antykoncepcyjne. Później zaczęłam jeść "zdrowo" - wtedy tak myślałam i ćwiczyłam codziennie w domu coś typu chodakowska, oczywiście jeszcze do tego pływałam przynajmniej dwa razy w tygodniu. Byłam tym nieźle przemęczona,a do tego doszło bardzo dużo stresu.
Zaczęły się problemy z miesiączką. Ginekolog przepisała mi tabletki na wywołanie, czego podobno lepiej nie brać.
Dostałam okres, ale później znów miałam z nim problemy.
Mam skoliozę, raz na dwa tygodnie korzystam z terpaii manualnej.. Dla niektórych może to być dziwne, ale w związku z okresem najbardziej pomaga mi mój fizjoterapeuta. Uważa on, że skolioza wpływa na stężenie prolaktyny w organizmie,a także, że nawet pół roku zażywania tabletek antykoncepcyjnych może nieźle rozstroić układ hormonalny. Poprzez terapie wywołał mi okres. Były to skąpe plamienia, ale jednak trzy miesiące z rzędu- listopad, grudzień, styczeń.W sumie bardziej już teraz pracujemy nad wywołaniem okresu, niż nad skoliozą, która już nie jest tak widoczna.
Teraz gdy zaczęłam dobrze jeść, wydawało by się, że wszystko jest okej, znów nie mam okresu. Czy lepiej, żebym zrezygnowała z deficytu kalorycznego? Proszę o pomoc, bo wiem, że macie bardzo dużą wiedzę i możecie mi wiele rozjaśnić.
Wiek :23
Waga :60
Wzrost :177
Obwód w biuście(1) :
Obwód pod biustem :
Obwód talii w najwęższym miejscu (2):
Obwód na wysokości pępka :
Obwód bioder (3):
Obwód uda w najszerszym miejscu:
Obwód łydki :
W którym miejscu najszybciej tyjesz :
W którym miejscu najszybciej chudniesz :
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: pływanie, siłownia
Co lubisz jeść na śniadanie: jajka
Co lubisz jeść na obiad : kurczaka
Co jako przekąskę : jabłko
Co jako deser :
Ograniczenia żywieniowe :
Stan zdrowia:
czy regularnie miesiączkujesz: nie
czy bierzesz tabletki hormonalne: nie
czy przyjmujesz leki z przepisu lekarza:
czy rodziłaś: nie
Preferowane formy aktywności fizycznej: pływanie, siłownia
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty :
Stosowane wcześniej diety :