Wiek: 23 lata
Waga: ok 58 kg, ale nie mam wagi i nie planuję zakupu :P
Wzrost: 158 cm
Obwód w biuście(1): 94-96 cm (w zależności od dnia cyklu)
Obwód pod biustem: 74 cm
Obwód talii w najwęższym miejscu (2): 70 cm
Obwód na wysokości pępka: 85 cm (to jest najmniej pewny wynik, mam wielkie boczyska i jakoś tak ta miarka mi lata i czary wychodzą...)
Obwód bioder (3): 96 cm
Obwód uda w najszerszym miejscu: 56 cm (z notatek mi wynika, że na początku miesiąca było 58 cm, ale wyczuwam błąd pomiaru...)
Obwód łydki: 37 cm, zakup kozaków jest w związku z tym wyzwaniem
W którym miejscu najszybciej tyjesz: wydaje mi się, że równomiernie
W którym miejscu najszybciej chudniesz: równomiernie, ew. na samym początku możliwe, że nieco szybciej talia
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: (jak często): Na chwilę obecną nic, ale kupuję karnet na siłownię i zacznę trening dla zielonych na siłowni 3x w tygodniu – tylko wyzdrowieję (przeziębienie).
Co lubisz jeść na śniadanie: kasza jaglana + olej kokosowy +jabłko, płatki owsiane + banan
Co lubisz jeść na obiad: Ziemniaki pieczone w mundurkach + jajko na miękko, ryby (zwłaszcza łosoś), mięso, kasze, ryż.
Co jako przekąskę: orzechy, soki warzywne jednodniowe
Co jako deser: Jak mam ochotę na słodkie, to staram się coś wymyślić z kaszy jaglanej/płatków owsianych, owoców, oleju kokosowego, kakao, ew. odżywki.
Ograniczenia żywieniowe: Nie przełknę wątróbki ;) Innych podrobów nigdy nie jadłam, ale mam dziwne podejrzenia, że też się nie przyjmą. Ogólnie brak ograniczeń żywieniowych.
Stan zdrowia: b. Dobry.
czy regularnie miesiączkujesz: nie wiem – biorę tabletki antykoncepcyjne, okres przed rozpoczęciem ich brania nigdy się nie unormował. Przed ich braniem miałam miesiączkę tak z 3-4 razy w roku. Ginekolog stwierdziła, że „przepisze tabletki, to się unormuje” (miałam 17 lat). Każdy kolejny podobnie do tego podchodził, przepisując kolejne opakowania tabsów. Bardzo poważnie rozważam odstawienie, póki co edukuję się odnośnie spiral dla nieródek.
czy bierzesz tabletki hormonalne: tak, jednofazowe (regulon)
czy przyjmujesz leki z przepisu lekarza: nie
czy rodziłaś: nie
Preferowane formy aktywności fizycznej: Preferowane, hm... od dłuższego czasu robię niewiele, ew. w wakacje jakiś rowerek do pracy i z powrotem (po 5 km, więc istne szaleństwo) + próby biegania (2,5-3 km w tempie ok 9-10km/h i chciałam umrzeć...). Myślę, że jestem w stanie się przełamać do biegania na nowo, ale jak będzie odrobinkę cieplej. Rolki bardzo lubię, ale to też sport na wiosnę. Basen odpada (nie bawi mnie, słabo pływam i na bank źle technicznie) oraz nie przepadam za aerobikami, bo te choreografie przerastają moje możliwości psychoruchowe :P Rozpoczynam trening siłowy i mam cichą nadzieję, że pokocham go tak, jak niektóre dziewczyny stąd i że to będzie właśnie TO.
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: jem omegę 3 gold z olimpu i to by było na tyle.
Nie wiem, czy to istotne, ale piję hektolitry czarnej herbaty liściastej ;) i 2 kawy „sypane” dziennie, spróbuję ograniczyć, bo zaczyna mnie wkurzać, że bez nich prawie przysypiam w pracy.
Stosowane wcześniej diety: Za młodu często i gęsto, niezbyt mądre, bardzo niezdrowe (zaburzenia odżywiania – bulimia - przez zdecydowanie większą część nastoletniego życia o większym lub mniejszym stopniu nasilenia). Teraz mam już w głowie poukładane, sporo czasu na to poświęciłam i mam bardzo zdrowy stosunek do swojego ciała i jedzenia. Wydaje mi się też, że mój obecny metabolizm jest naprawdę niezły.
Ogólnie nic mi tak ostatnio na samopoczucie dobrze nie wpłynęło, jak zwiększenie podaży tłuszczu w diecie.
Celem jest, jak nietrudno ze zdjęć wywnioskować, redukcja. Zgapiłam rozkład od dziewczyny, która tu jakiś czas temu dostała rozkład - mirabelki, która ma podobny wzrost, wagę i wymiary, co by mieć się czego trzymać przy normowaniu miski. Przyjęłam 1700 kcal: B:110, T:70, W: 150. Czy mam działać na tym rozkładzie, czy podbić (nadzieja umiera ostatnia), czy obniżyć? Staram się tak jeść od końca stycznia/początku lutego, od dwóch tygodni wydaje mi się, że micha jest czysta (tzn. pewnie nie widzę błędów).
Wrzucanie misek od początku miesiąca wydaje mi się bez sensu, zwłaszcza z okresu, jak uczyłam się je układać, więc wrzucę po prostu z ostatnich kilku dni.
Schaboszczaka próbowałam obłupać z panierki, za te 10g policzyłam te resztki, co pewnie zostały ;)
Tutaj doszła łyżka miodu do mikstury na przeziębienie, zapomniałam wpisać.
Zdjęcia:
Zmieniony przez - margot90 w dniu 2014-02-17 20:24:03
Zmieniony przez - margot90 w dniu 2014-02-17 20:28:39
Waga: ok 58 kg, ale nie mam wagi i nie planuję zakupu :P
Wzrost: 158 cm
Obwód w biuście(1): 94-96 cm (w zależności od dnia cyklu)
Obwód pod biustem: 74 cm
Obwód talii w najwęższym miejscu (2): 70 cm
Obwód na wysokości pępka: 85 cm (to jest najmniej pewny wynik, mam wielkie boczyska i jakoś tak ta miarka mi lata i czary wychodzą...)
Obwód bioder (3): 96 cm
Obwód uda w najszerszym miejscu: 56 cm (z notatek mi wynika, że na początku miesiąca było 58 cm, ale wyczuwam błąd pomiaru...)
Obwód łydki: 37 cm, zakup kozaków jest w związku z tym wyzwaniem
W którym miejscu najszybciej tyjesz: wydaje mi się, że równomiernie
W którym miejscu najszybciej chudniesz: równomiernie, ew. na samym początku możliwe, że nieco szybciej talia
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: (jak często): Na chwilę obecną nic, ale kupuję karnet na siłownię i zacznę trening dla zielonych na siłowni 3x w tygodniu – tylko wyzdrowieję (przeziębienie).
Co lubisz jeść na śniadanie: kasza jaglana + olej kokosowy +jabłko, płatki owsiane + banan
Co lubisz jeść na obiad: Ziemniaki pieczone w mundurkach + jajko na miękko, ryby (zwłaszcza łosoś), mięso, kasze, ryż.
Co jako przekąskę: orzechy, soki warzywne jednodniowe
Co jako deser: Jak mam ochotę na słodkie, to staram się coś wymyślić z kaszy jaglanej/płatków owsianych, owoców, oleju kokosowego, kakao, ew. odżywki.
Ograniczenia żywieniowe: Nie przełknę wątróbki ;) Innych podrobów nigdy nie jadłam, ale mam dziwne podejrzenia, że też się nie przyjmą. Ogólnie brak ograniczeń żywieniowych.
Stan zdrowia: b. Dobry.
czy regularnie miesiączkujesz: nie wiem – biorę tabletki antykoncepcyjne, okres przed rozpoczęciem ich brania nigdy się nie unormował. Przed ich braniem miałam miesiączkę tak z 3-4 razy w roku. Ginekolog stwierdziła, że „przepisze tabletki, to się unormuje” (miałam 17 lat). Każdy kolejny podobnie do tego podchodził, przepisując kolejne opakowania tabsów. Bardzo poważnie rozważam odstawienie, póki co edukuję się odnośnie spiral dla nieródek.
czy bierzesz tabletki hormonalne: tak, jednofazowe (regulon)
czy przyjmujesz leki z przepisu lekarza: nie
czy rodziłaś: nie
Preferowane formy aktywności fizycznej: Preferowane, hm... od dłuższego czasu robię niewiele, ew. w wakacje jakiś rowerek do pracy i z powrotem (po 5 km, więc istne szaleństwo) + próby biegania (2,5-3 km w tempie ok 9-10km/h i chciałam umrzeć...). Myślę, że jestem w stanie się przełamać do biegania na nowo, ale jak będzie odrobinkę cieplej. Rolki bardzo lubię, ale to też sport na wiosnę. Basen odpada (nie bawi mnie, słabo pływam i na bank źle technicznie) oraz nie przepadam za aerobikami, bo te choreografie przerastają moje możliwości psychoruchowe :P Rozpoczynam trening siłowy i mam cichą nadzieję, że pokocham go tak, jak niektóre dziewczyny stąd i że to będzie właśnie TO.
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: jem omegę 3 gold z olimpu i to by było na tyle.
Nie wiem, czy to istotne, ale piję hektolitry czarnej herbaty liściastej ;) i 2 kawy „sypane” dziennie, spróbuję ograniczyć, bo zaczyna mnie wkurzać, że bez nich prawie przysypiam w pracy.
Stosowane wcześniej diety: Za młodu często i gęsto, niezbyt mądre, bardzo niezdrowe (zaburzenia odżywiania – bulimia - przez zdecydowanie większą część nastoletniego życia o większym lub mniejszym stopniu nasilenia). Teraz mam już w głowie poukładane, sporo czasu na to poświęciłam i mam bardzo zdrowy stosunek do swojego ciała i jedzenia. Wydaje mi się też, że mój obecny metabolizm jest naprawdę niezły.
Ogólnie nic mi tak ostatnio na samopoczucie dobrze nie wpłynęło, jak zwiększenie podaży tłuszczu w diecie.
Celem jest, jak nietrudno ze zdjęć wywnioskować, redukcja. Zgapiłam rozkład od dziewczyny, która tu jakiś czas temu dostała rozkład - mirabelki, która ma podobny wzrost, wagę i wymiary, co by mieć się czego trzymać przy normowaniu miski. Przyjęłam 1700 kcal: B:110, T:70, W: 150. Czy mam działać na tym rozkładzie, czy podbić (nadzieja umiera ostatnia), czy obniżyć? Staram się tak jeść od końca stycznia/początku lutego, od dwóch tygodni wydaje mi się, że micha jest czysta (tzn. pewnie nie widzę błędów).
Wrzucanie misek od początku miesiąca wydaje mi się bez sensu, zwłaszcza z okresu, jak uczyłam się je układać, więc wrzucę po prostu z ostatnich kilku dni.
Schaboszczaka próbowałam obłupać z panierki, za te 10g policzyłam te resztki, co pewnie zostały ;)
Tutaj doszła łyżka miodu do mikstury na przeziębienie, zapomniałam wpisać.
Zdjęcia:
Zmieniony przez - margot90 w dniu 2014-02-17 20:24:03
Zmieniony przez - margot90 w dniu 2014-02-17 20:28:39
Krzysztof Piekarz
. I jakąś kiełbasę (za tym akurat nie przepadam, ale co zrobić). W związku z tym, że szynka domowej roboty (i to nie mojej), to nie wiem, jakie to ma dokładne wartości i czy na potreningu są prawidłowe.
Najbliższa okazja w środę.
mamy ten sam wzrost,ale ty masz extra tyłek
będę kibicować
Na chwilę obecną zamaskowany piksami.