Witajcie :D To mój pierwszy post, ale pozwólcie, że będę na tyle niegrzeczny, że się nie przedstawię - po prostu mi się nie chce rozpisywać o sobie, bo i nie o to mi chodzi. Zanim przejdę do powodu, dla którego zakładam ten temat, chciałbym dodać że UŻYŁEM szukajki, i mimo że jestem pewien, że ktoś już o to kiedyś pytał, bo wydaje mi się że to nie jest wcale jakiś rzadki problem, nic nie znalazłem, więc nie bijcie :C
A mój problem polega na tym: Aktualnie mam 16 lat i ważę 58 kg przy wzroście 175,5 cm. Nie jestem w stanie wycisnąć nawet 20 kg na klatę ani nic z tych rzeczy. Chciałbym się wziąć za siebie, a ze względu na użyteczność i ogólne wieczne zainteresowanie takimi rzeczami padło na jakieś sztuki walki, przy czym ostatecznie zdecydowałem się na muay thai. Nie potrafię jednak się przełamać, bo czuję, że najem się wstydu kiedy się okaże, że biję nieporównywalnie słabiej i wolniej nawet od innych początkujących. Czy ktoś ma jakiś pomysł jak mógłbym się przygotować przed pierwszym treningiem pod kątem sprawności fizycznej? Myślałem żeby po prostu poćwiczyć siłowo, ale tutaj jeden rabin mówi tak, a inny mówi nie, i już sam nie wiem czy to dobry czy zły pomysł. Dodam, że nie chciałbym za bardzo przybierać na masie, bo po prostu lubię chudego siebie, poza tym lubię nosić obcisłe spodnie(nie, nie jestem gejem, ani pedałem, po prostu lubię styl lat 80)więc chciałbym spalić ten tłuszczyk który teraz mam(nie ma go za wiele, ale kaloryferu nie widać a z tego co wiem każdy jakiś ma tylko trzeba tłuszcz spalić, więc wierzę, że jest się czego pozbyć) i ewentualnie przybrać pare kilo. Czy ktoś ma jakieś pomysły? Z góry wielkie dzięki :D
A mój problem polega na tym: Aktualnie mam 16 lat i ważę 58 kg przy wzroście 175,5 cm. Nie jestem w stanie wycisnąć nawet 20 kg na klatę ani nic z tych rzeczy. Chciałbym się wziąć za siebie, a ze względu na użyteczność i ogólne wieczne zainteresowanie takimi rzeczami padło na jakieś sztuki walki, przy czym ostatecznie zdecydowałem się na muay thai. Nie potrafię jednak się przełamać, bo czuję, że najem się wstydu kiedy się okaże, że biję nieporównywalnie słabiej i wolniej nawet od innych początkujących. Czy ktoś ma jakiś pomysł jak mógłbym się przygotować przed pierwszym treningiem pod kątem sprawności fizycznej? Myślałem żeby po prostu poćwiczyć siłowo, ale tutaj jeden rabin mówi tak, a inny mówi nie, i już sam nie wiem czy to dobry czy zły pomysł. Dodam, że nie chciałbym za bardzo przybierać na masie, bo po prostu lubię chudego siebie, poza tym lubię nosić obcisłe spodnie(nie, nie jestem gejem, ani pedałem, po prostu lubię styl lat 80)więc chciałbym spalić ten tłuszczyk który teraz mam(nie ma go za wiele, ale kaloryferu nie widać a z tego co wiem każdy jakiś ma tylko trzeba tłuszcz spalić, więc wierzę, że jest się czego pozbyć) i ewentualnie przybrać pare kilo. Czy ktoś ma jakieś pomysły? Z góry wielkie dzięki :D
Krzysztof Piekarz