Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
0
Napisanych postów
17
Wiek
30 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
62
Witam, z góry przepraszam za najprawdopodobniej zły dział więc proszę o przeniesienie, niestety nie wiedziałem gdzie jest odpowiedni temat.
Mam problem z charakterem jestem flegmatykiem, z niską samooceną i poczuciem wartości, chciałbym to zmienić, ale kompletnie nie wiem jak, staram się zmienić swoje nawyki ale to nic nie daje, ja po prostu potrzebuje czegoś o mi pomoże go wyrobić, myślałem o jakiś czynnościach jak np. codzienna dawka czegoś motywującego, książek, filmów, a nawet gier któe mi pomogą z czasem stać się tardszym "uczuciowo" Proszę o pomoc. (nie jestem typem "EMO" ale wkurza mnie to że czasem się tak zachowuje, od ostatniego czasu dość, często.. hah masło maślane)
Szacuny
15
Napisanych postów
569
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
14642
Może psycholog? Dobry serio pomaga, wiem to po sobie i wielu znajomych. Ja polecałbym jakąś RADYKALNĄ zmianę w życiu. Samooceny Ci nie poprawimy. Musisz w pewnym stopniu zaakceptować samego siebie, żeby w ogóle coś dalej zmieniać. Co Ci w ogóle dolega? Sztuki walki... no nie wiem. To tylko zależy od niego. Idzie się tam i dostaje po mordzie. Taki sport. Więc jeśli tego nie lubisz lub nie zaakceptujesz, to i tak po miesiącu zrezygnujesz.
Szacuny
2
Napisanych postów
300
Wiek
35 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
8835
Sport jest zawsze dobry w takich kwestiach. Nie ważne czy biegi długodystansowe, pływanie czy treningi na siłowni. Wszystko daje tę dumę i poprawia psychikę. W końcu to przy wysiłku wydzielane są endorfiny odpowiedzialne za dobre samopoczucie. Więc celowałbym w tym kierunku, jako że sport jest zawsze pozytywnym aspektem i powinien w jakimś stopniu występować. Nawet jeżeli cię to nie kręci to zapewne by po czasie zaczęło. Jakakolwiek forma samorealizacji i dążenie do celów postawionych sobie usilnia charakter.
Szacuny
26
Napisanych postów
581
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
9554
Dokładnie sport. Siłownia lub sporty walki pomoga Ci zeby stac sie bardziej ogarniętym i czujnym. Psychologa odradzam nie warto sie w to bawić strata czasu
Szacuny
15
Napisanych postów
569
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
14642
Ja znam wiele osób, którym psycholog pomógł. I to osobiście. Tylko trzeba na kogoś rozgarniętego trafić. Sport mu proponujecie? A co jeśli nie lubi? Gdy nie ma na to zajawki, to nie pomoże sport. Dla jednych będzie, to tworzenie muzyki, malowanie czy inne rzeczy.
Szacuny
26
Napisanych postów
581
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
9554
Na pewno lepszym rozwiązaniem jest sport niż psycholog, który tak naprawde klepie regułki te same i ma w dupie wasze problemy. A jak ktos jest leniem ze woli siedziec przy komputerze caly dzien i ma pretensje ze ma slaby charakter to czyja to wina ? Nie od dzis wiadomo ze sport wyrabia charakter i zawziętosc. Jak ktos chce sobie wyrobic charakter psychologiem to prosze Cie ...
Szacuny
2
Napisanych postów
300
Wiek
35 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
8835
sewww, po części mogę się zgodzić, po części nie. Moja znajoma studiuje psychologie i jednak trochę sobie uświadomiłem przy jej gadkach. A co dopiero może fachowiec z doświadczeniem? Ktoś kto nie był (np. ja, ty raczej też) nie powinien mówić, że to nie pomoże. Tak są to regułki, ale wszyscy wpisujemy się pod którąś z nich i wszystko wynika z czegoś. Nikt nie jest "wyjątkowy". Sam też jeszcze miesiąc temu bym powiedział to co ty. Co nie zmienia faktu, że do psychologa bym nie poszedł i tak osobiście hehe. Może w końcu NarvanyMB się wypowie.
Szacuny
26
Napisanych postów
581
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
9554
Wyrabianie sobie charakteru to cięzka praca nad soba. Nic tak człowiekowi nie wyrabia charakteru jak cel do którego dąży, marzenia i plany na zycie. A jak ktos gnije przed komputerem i siedzi na fejsie i oczekuje ze bedzie mial silny charakter to smieszne dla mnie. Lub sądzi tez ze rady psychologa pozwolą mu stac sie twardym facetem to cale zycie bedzie mieką fają. Znacie to na pewno. Ludzi którzy jedyną pasje jaką mają to picie w weekendy vodki. Tacy ludzie są słabi, zadnych wartosci i tej ikry w oku. Sport to najlepsza faza. Ja wiem po sobie. 5 lat mialem przerwy w treningach. Stałem sie po prostu słaby psychicznie. Łatwo sie podłamywałem, małe porazki sprawialy ze odpuszczalem sobie moje cele. I zaczalem od roku trenowac. Efekty mam super, moja pewnosc siebie poszla w góre i czuje sie zupelnie innym czlowiekiem teraz. I najwazniejsze ze zapracowalem na to SAM.
Szacuny
15
Napisanych postów
569
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
14642
Ma zaniżoną samoocenę i poczucie wartości, to sport jej nie zwiększy. Jeśli ktoś nie przepada za sportem, to nic, to nie zmieni! Pójdzie na siłkę? Po miesiącu zrezygnuje, bo wszyscy w okół patrzą na niego ze śmiechem, że nie wali 100kg na płaskiej. Pójdzie na SW. Po miesiącu zrezygnuje, bo będzie dostawać po ryju, a coś takiego jeszcze gorzej skutkuje. Jeśli ktoś nie czuje sportu, to sport mu nie pomoże. Moim zdaniem sport może być rozwiązaniem ale to zależy całkowicie od usposobienia autora. Psycholog pomoże jeśli trafi na kogoś kto chce pomagać. Za dużo filmów albo złe doświadczenia z przeszłości masz sewww. I ten psycholog nie ma pomóc mu stać się twardzielem ale ma pomóc rozwiązać jego problemy. Potem może kształtować dalej swoją "twardość".
Szacuny
26
Napisanych postów
581
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
9554
Tylko wiesz to o to własnie chodzi. Że pujdzie na siłownie i będą ze smiechem patrzec ze nie wali 100 na płaskiej. I jak człowiek zaweźmie sie i zacznie walke i po jakims czasie osiągnie ten cel, poczucie wartosci wzrasta o 200%. Na tym wlasnie polega wyrabianie charakteru na walce z własnymi słabosciami. Jak ktos zobaczy, ze sie smieja i wlasnie odpuszcza wszystko to cale zycie bedzie za przeproszeniem pipą. I taka jest prawda.