Po pierwsze, co to znaczy duszkiem pół szklanki oleju? Pił to ktoś? Już mówię, dla nieprzygotowanego organizmu taka dawka grozi rzyganiem, defekowaniem itd. Ciężko takie coś przyswoić. Co do tego, czy ktoś tego próbował: tak, był u nas na forum taki chlopak, pił 100g oliwy dziennie, po 3 tyg jakieś 3 kg do przodu, ale miał kiepskie efekty uboczne, w rodzaju zawrotów głowy itp. Innymi słowy: pisał, że drugi raz czegoś takiego nie będzie próbował. f***Euro, próbuj innych źródeł tłuszczy: orzechy, wiórki, migdały. Tak jak koledzy radzili:
nabiał. Zmielisz kostkę twarogu z wiórkami i cynamonem, do tego razowiec i już trochę pełnowartościowych kcal. O tym, jakie posiłki można robić w bursie, było w temacie: Co jeść w szkole/pracy. Taki podwieszony temat w naszym dziale. Poza tym, zawsze można z domu zabierać żarcie w słoikach: mięcho, warzywa. Byś sobie otwierał i zażerał z razowcem.
Ps. A u siebie w pokoju nie możecie mieć czajnika elektrycznego? Słyszałem że niektórzy gotują w nim ryże w torebkach czy kaszę, dziwne trochę ale zawsze coś. Zawsze można skitrać taki czajnik, przecież w bursach nie takie numery przechodzą, co dopiero jakiś czajniczek przemycany
Zmieniony przez - Gats 2 w dniu 2013-10-19 17:19:53