Nie wiem czy na redukcję nie byłby najlepszy po prostu ACT od Mawashiego i aeoroby/ ewentualnie te ćwiczenia z kettballem (nie pamiętam nazwy). Moim zdaniem uginanie sztangielek o kolano średnio tutaj pasuje, prędzej normalne uginanie z supinacją lub młotki. Zamiast przysiadów ze sztangielkami dałbym wykroki no i wykombinowałbym jednak te dipsy.
Ja to bym w ogóle darował sobie teraz machanie hantlami i korzystałbym ze świeżego powietrza - dużo biegał i robił kalistenike np. na jakims placu zabaw gdzie jest dużo drążków i drabinek. Po za tym dieta - dużo ryb i warzyw i oczywiście przepyszne otręby :P
Ja to bym w ogóle darował sobie teraz machanie hantlami i korzystałbym ze świeżego powietrza - dużo biegał i robił kalistenike np. na jakims placu zabaw gdzie jest dużo drążków i drabinek. Po za tym dieta - dużo ryb i warzyw i oczywiście przepyszne otręby :P
