Ehhh.. wczoraj nie mogłem usnąć, męczyłem się do 01:00 i tak sobie myślałem że lepiej zrobić masę przez wakacje bo mam więcej czasu - gotowanie, treningi, spokój i jest też czas na regenerację, poza tym gdybym się zredukował to może i kratka by była, ale klatki nie ma więc suchoklates
Więc tak - Dziś zatankuje spoooro węglowodanów, jutro zaczynam dietkę którą załączyłem. Jak wiadomo to będzie tylko taki punkt odniesienia.
Redukcja będzie po cyklu więc wrzesień-paź-listopad. Wtedy będzie szkoła, powrót do domu 15:30 więc IF będzie perfekcyjnie.
Robienie masy w roku szkolnym u mnie często jest przerażające..
Jedzenie makaronu i jajek na korytarzu, pozniej to samo tylko że w 5 minut muszę zjeść, ciężkie warunki do treningu- listopad, grudzien, styczen , luty silownie oswietlam lampą naftową więc wiadomo
Tak więc otwieram suple i nie ma opjerrr...
