Witam drogich forumowiczów. Mój problem jest taki że nie lubię za dużo jeść. Zmuszałem się, brałem np 2 ryże i 3 banany do szkoły, po nocy jadłem i przymasowałem z 60 do 73kg przy wzroście 173cm z czego jestem zadowolony. Jadłem około 3500-3700kcal bo inaczej nie rosłem. Teraz nawet na redukcji przy diecie 2000-2300kcal muszę się zmuszać i dojadać wieczorem tego ostatniego kurczaka, jajecznice czy ryż. Po prostu nie lubię i nie chce mi się przygotowywać tyle posiłków dziennie. Wystarczyłby mi posiłek składający się z 5 jaj i kromki chleba a nie jeszcze za godzine 200g kurczaka , orzechy , ryż i inne pierdoły. Czy to normalne że nawet na redukcji nie czuję się w ogóle głodny a schudłem już 3kg? Jakby kto pytał to siła nie spada, nawet lekki progres jest ;P.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz