Szacuny
48
Napisanych postów
12867
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
90343
No ale chcesz się dużo razy podciągać, dzięki czemu łatwo wespniesz się na drzewo. Czy chcesz umieć podnieść samochód, gdy kogoś zgniecie? Jedno drugie wyklucza, a to i to jest "siła". Ciężko jest powiedzieć, co jest lepsze.
Szacuny
6
Napisanych postów
805
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
10721
Moim zdaniem z tych trzech najlepszy jako książka jest nagi wojownik bo jest o technice. Skazany zaś jest jednym dużym biciem piany.
Tyle, że trenining wedle Nagiego wojownika jeśli całkowicie nic nie robisz niewiele ci da. To może być dobre na przykład gdy ćwiczysz parkour i zamiast dodatkowego wyczerpującego treningu w stylu lafeya trochę bez sensu, właśnie taki konkretny w kierunku siły i sprawnośći jest dobry.
Jeśli się nic nie robi Lafay lepszy pewnie. Rozpisane etapy mają plus, że się będzie szło w jakimś konkretnym kierunku.
Szacuny
6
Napisanych postów
805
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
10721
To nawet nie chodzi o sam trening Skazanego, trening jak trening, choć też się można o różne rzeczy przyczepić. Po prostu pokazał kilka ćwiczeń.
Ale przede wszystkim moim zdaniem jest to książka pisana przez jakiś dział marketingu, a nie dlatego, że autor coś ma do przekazania. Autor pewnie nie istnieje i do przekazania nie ma nic poza niezwykle motywującymi tekstami. Ktoś posiedział i pomyślał jaki pomysł mieć na nową książkę : treningów na wytrzymałość jest dużo, treningi gimnastyczne też są książki, to może zrobimy tak : zaczniemy od ćwiczeń ultra łatwych na wiele powtórzeń a skończymy na bardzo trudnych, podzielimy na levele rach ciach, jakieś magiczne cyfry powtórzeń podamy i jest trening.