Nie no absolutnie, przez całe życie sport i jakikolwiek ruch traktowałam jako największego wroga i najgorszą udrękę. Przecież ja nawet biegać nie potrafię. Nawet mały kociak jest w stanie mnie przegonić. Powiedzmy, że 'aktywna fizycznie' jestem od niedawna. Trochę schudłam, spoczęłam na laurach, bo to chorowałam, zaraz jakieś wymówki i znów przybrałam 8kg(od listopada).
Co do tych kg (ogólnie) to m.in.wzięło się to z tego, że kiedyś sobie wymyśliłam, że przestanę jeść mięso. Tak po prostu z dnia na dzień przestałam jeść mięso, bez konsultacji z jakimkolwiek lekarzem i przez ponad 4 lata zapychałam tą 'pustkę' jakimiś gównami. W bardzo krótkim czasie przybrałam bardzo dużo na wadze. Zrobiłam wiele głupot w życiu, ale teraz chcę to zmienić.
Co do tych kg (ogólnie) to m.in.wzięło się to z tego, że kiedyś sobie wymyśliłam, że przestanę jeść mięso. Tak po prostu z dnia na dzień przestałam jeść mięso, bez konsultacji z jakimkolwiek lekarzem i przez ponad 4 lata zapychałam tą 'pustkę' jakimiś gównami. W bardzo krótkim czasie przybrałam bardzo dużo na wadze. Zrobiłam wiele głupot w życiu, ale teraz chcę to zmienić.
jezeli nie mialas problemow z tarczyca, grubych problemow z hormonami, niedoczynnością nerek, albo depresji (w wieku 22 lat