Witam po długiej przerwie :) Zrobiłam co trzeba, tj. wizyta u lekarza, prześwietlonko. Efekt - nic wielkiego, w odcinku lędźwiowym zrośnięte trzy kręgi i tyle. Dostałam zestaw ćwiczeń i zaczęłam chodzić na porządną jogę, bardzo mocne rozciąganie.
Ćwiczyłam dalej w domu, aż niedawno wybrałam się na siłownię prosto do nowego, gigantycznego trenera z uprzejmą prośbą o radę odnośnie treningu redukcyjnego. Rzecz jasna dieta i rozpisany trening będą płatne, to oczywiste. Byłam na to gotowa, jednak po rozmowie zrezygnowałam. A to dlatego, że...
Kiedyś ładnie schudłam na diecie i ćwiczeniach areobowych. Niestety moje ciało było dalej jakieś takie rozedrgane, z tym że drgało wśród wystających kości. A tu...
Pan Duży Trener powiedział, że
trening redukcyjny to będzie głównie bieżna i skakanie na piłce. I skakanka. No fajnie, ale poprosiłam też o trening siłowy. Powiedział, że urosną mi mięśnie, a przecież nie o oto chodzi, żebym była taka umięśniona. No...
No więc znalazłam sobie tutaj trening
https://www.sfd.pl/-t840097.html (nr1). Jedno tylko pytanie: w związku z tymi zrostami, czy wszystkie te ćwiczenia są dla mnie ok, nic sobie nie pogorszę itd? Sorry za być może głupie pytanie, ale jestem totalnie zielona w tych sprawach.