Cześć,
Być może ktoś z was zetknął się z podobnym do mojego problemem i zasugerujecie co zrobić w takiej sytuacji.
Kilka miesięcy temu podczas rozciągania uszkodziłem najpradopodobniej mięsień (tak twierdziła rehabilitantka z którą później rozmawiałem). Mięsień znaduje się zaraz pod lewym pośledkiem ale poniżej miednicy (górna część nogi). Odczuwam już poprawę (5 miesięcy) ale nadal nie mogę robić głębokich skłonów do przodu. Chcą się pozbyć przypadłości rozmawiałem z fizjoterapetuką i dostałem dwa ćwiczenia ale różnie jest z ich wykopnywaniem i systematycznością. Podobno występuje u mnie stan zapalny mięśnia.
Wybrałem się nawet w tej sprawie do internisty. Na wstępnie usłyszałem, że z takim problemem to nie do tej pani tylko do ortopedy. Na moją prośbę wypisano mi dwa leki (diclac - przeciwzapalny oraz sirdalu - rozuźnienie mięśni). Drugiego z nich (sirdalud) nie użyłem, bo według opisu działa na mięśnie głównie odcinka lędźwiowego. Starałem się używać końskiej maści ale to też chyba nie był szczęśliwy pomysł. Nic w zasadzie nie wniosło to rozwiązanie do całego procesu.
Tak oto nadal walczę z bólem, a raczej niemocą w wykonywaniu niektórych ćwiczeń.
Czy ktoś z was spotkał się z taką przypadłością i mógłby podpowiedzieć jak ewentualnie proces leczenia przyspieszyć?
Z góry dziękuję za wszelki sugestie.
Być może ktoś z was zetknął się z podobnym do mojego problemem i zasugerujecie co zrobić w takiej sytuacji.
Kilka miesięcy temu podczas rozciągania uszkodziłem najpradopodobniej mięsień (tak twierdziła rehabilitantka z którą później rozmawiałem). Mięsień znaduje się zaraz pod lewym pośledkiem ale poniżej miednicy (górna część nogi). Odczuwam już poprawę (5 miesięcy) ale nadal nie mogę robić głębokich skłonów do przodu. Chcą się pozbyć przypadłości rozmawiałem z fizjoterapetuką i dostałem dwa ćwiczenia ale różnie jest z ich wykopnywaniem i systematycznością. Podobno występuje u mnie stan zapalny mięśnia.
Wybrałem się nawet w tej sprawie do internisty. Na wstępnie usłyszałem, że z takim problemem to nie do tej pani tylko do ortopedy. Na moją prośbę wypisano mi dwa leki (diclac - przeciwzapalny oraz sirdalu - rozuźnienie mięśni). Drugiego z nich (sirdalud) nie użyłem, bo według opisu działa na mięśnie głównie odcinka lędźwiowego. Starałem się używać końskiej maści ale to też chyba nie był szczęśliwy pomysł. Nic w zasadzie nie wniosło to rozwiązanie do całego procesu.
Tak oto nadal walczę z bólem, a raczej niemocą w wykonywaniu niektórych ćwiczeń.
Czy ktoś z was spotkał się z taką przypadłością i mógłby podpowiedzieć jak ewentualnie proces leczenia przyspieszyć?
Z góry dziękuję za wszelki sugestie.
Krzysztof Piekarz
