witam
Fajnie, że masz chęć do treningów. Oby to przełożyło się na Twój wolny czas.
Na początku ważne żebyś się nie zrażał niepowodzeniami i udowodnił ludziom na sali że jesteś normalnym człowiekiem a nie jakimś zombie.
Ksiądz na macie to zjawisko niespotykane więc postaraj się "wkupić" w towarzystwo, poczuć klimat salki a wtedy nie będziesz się mógł doczekać kolejnego treningu.
Ciężko trenuj a efekty same przyjdą.
A czy teraz będąc w seminarium nie mógłbyś już zacząć???
pozdrawiam
Fajnie, że masz chęć do treningów. Oby to przełożyło się na Twój wolny czas.
Na początku ważne żebyś się nie zrażał niepowodzeniami i udowodnił ludziom na sali że jesteś normalnym człowiekiem a nie jakimś zombie.
Ksiądz na macie to zjawisko niespotykane więc postaraj się "wkupić" w towarzystwo, poczuć klimat salki a wtedy nie będziesz się mógł doczekać kolejnego treningu.
Ciężko trenuj a efekty same przyjdą.
A czy teraz będąc w seminarium nie mógłbyś już zacząć???
pozdrawiam