Szacuny
31
Napisanych postów
1359
Wiek
40 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
22410
Ja nie rozumiem jednego.Czemu teraz zwłaszcza wśród młodych jest taka tendencja.Że robi się coś tylko jeśli może się to opłacić na przyszłość.
I co powiedzą ci idź.No i co.I tak ci nikt nie da gwarancji czy się wybijesz,czy tylko parę walk stoczysz,czy psychicznie dasz radę.Po co iść z takim nastawieniem.Idź żeby nauczyć się boksu.A zobaczysz co z tego wyniknie.To jest złe podejście.
Szacuny
2
Napisanych postów
191
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
3443
Beznadziejne pytanie, przecież to oczywiste że w tym wieku nie masz już szans osiągnąć coś w boksie, trzeba uczyć się techniki już na sali porodowej... Tak na poważnie, nie słuchaj ludzi, jak będziesz ciężko trenował i się nie poddawał, to możesz być kimkolwiek zechcesz ;D Jak dla mnie to za 5 lat mógłbyś już sięgać po mistrzostwo, powodzenia ;p
Szacuny
0
Napisanych postów
6
Wiek
30 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
63
Dziekuje wam za pomoc . jeszcze dokladnie obejde wszystkie kluby , zobacze w ktorych godzinach sa treningi , bo mi pasuja tylko godziny wieczorne i zaczne trenowac! ; )
Szacuny
0
Napisanych postów
126
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
2931
Ile jeszcze takich tematow? Powinno sie przylepic cos takiego z wykrzyknikami , ze moze isc i nie ma przeciwskazan . I ze rozni bokserzy zaczynali pozno przygode z boksem a robili kariery. I tyle.
Szacuny
3
Napisanych postów
318
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
5250
Jezi
Ja nie rozumiem jednego.Czemu teraz zwłaszcza wśród młodych jest taka tendencja.Że robi się coś tylko jeśli może się to opłacić na przyszłość.
I co powiedzą ci idź.No i co.I tak ci nikt nie da gwarancji czy się wybijesz,czy tylko parę walk stoczysz,czy psychicznie dasz radę.Po co iść z takim nastawieniem.Idź żeby nauczyć się boksu.A zobaczysz co z tego wyniknie.To jest złe podejście.
No bo ty (jeśli forum dobrze pokazuje, że masz 26 lat), byłeś wychowany w duchu późnych lat 80-tych, wczesnych 90-tych.
A jak to było dla tych co nie wiedzą: koleś jest gnębiony przez rówieśnika/starszaka/ków - zapisuje się na karata / wyjeżdża trenować do Shaolin / szkoli go pan Miyagi / robi podskoki i brzuszki w stodole gdzieś w mroźnej, śnieżnej Rosji i po tym zaczyna kopać dupy 'złym' kolesiom.
Ci którzy urodzili się w 94'+ już są nowym pokoleniem i mieli inne wychowanie i jak widać twardziej stąpają po ziemi jeśli chodzi o fantazje związane ze sztukami walki i dobrze wiedzą, że życie to nie "Rocky"(film).
Zmieniony przez - Frosti w dniu 2012-10-04 10:41:23
Szacuny
31
Napisanych postów
1359
Wiek
40 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
22410
Ty ja nie rozumiem co to ma do tego.Co ty porównujesz to do filmów.Czy ja napisałem żeby iść z młodzieńczą zajawką napędzaną filmami z vandamem na whsie.Jakie twarde stąpanie po ziemi.Chłopak szuka porad życiowych na forum,i to nazywasz twardym stąpaniem.Każdy normalny koleś co się zapisuje na cokolwiek i ten co osiągnął coś w przyszłości to kierował się przeważnie zajawką.A nie zimną kalkulacją czy mu się to opłaci.Bo jak się ktoś na coś zapisuje tylko pod tym względem,a wcale tego nie lubi,nie daje z siebie wszystkiego to na pewno nic nie osiągnie.