miski z niedzieli nie będzie, bo nie bylam u siebie, a z dzisiaj dlatego, że waga zdechła na amen i wszystko było zupełnie na oko. Mam juz nowa wagę i żeby sie nie denerwować, to nawet nie napiszę dlaczego dopiero teraz. Na jutro wszystko policzone w każdym razie.
Mam też mega problem z ćwiczeniem, bo zostałam sama z dzieckiem i mam coraz większy problem żeby się na siłkę wybrać, bo mogę liczyć tylko na siebie. Do tej pory zostawał z opiekunką, ale się zbuntował. Poszłam nawet do roboty w sobotę żeby odebrać sobie nadgodziny w tyg i skoczyć na siłkę póki jest w żłobku, ale mam tyle roboty, że się wyrwać nie mogę. Przeszukuję więc w każdej wolnej chwili wątki w poszukiwaniu treningu domowego i chyba wybiorę TRENING nr 5 by AgaK, bo na ten tylko pozwlala mi sprzęt domowy. Ale przy młodym trening będzie z doopy jak nic
Mam tylko wątpliwości, czy to ma jakikolwiek sens żeby równolegle ciągnąć dwa programy treningowe? Ten, co mam teraz jak się na siłkę wyrwę, a ten Agi jak pozostanie mi tylko dom? Póki co mam obiecane, że jutro wyjdę wcześniej, więc będzie wszystko zgodnie z planem, ale muszę mieć w zanadrzu jakiś zestaw awaryjny... Bo wiecie... dziś też miałam obiecane
Zmieniony przez - figa79 w dniu 2012-09-04 21:01:28
Mam też mega problem z ćwiczeniem, bo zostałam sama z dzieckiem i mam coraz większy problem żeby się na siłkę wybrać, bo mogę liczyć tylko na siebie. Do tej pory zostawał z opiekunką, ale się zbuntował. Poszłam nawet do roboty w sobotę żeby odebrać sobie nadgodziny w tyg i skoczyć na siłkę póki jest w żłobku, ale mam tyle roboty, że się wyrwać nie mogę. Przeszukuję więc w każdej wolnej chwili wątki w poszukiwaniu treningu domowego i chyba wybiorę TRENING nr 5 by AgaK, bo na ten tylko pozwlala mi sprzęt domowy. Ale przy młodym trening będzie z doopy jak nic
Mam tylko wątpliwości, czy to ma jakikolwiek sens żeby równolegle ciągnąć dwa programy treningowe? Ten, co mam teraz jak się na siłkę wyrwę, a ten Agi jak pozostanie mi tylko dom? Póki co mam obiecane, że jutro wyjdę wcześniej, więc będzie wszystko zgodnie z planem, ale muszę mieć w zanadrzu jakiś zestaw awaryjny... Bo wiecie... dziś też miałam obiecane
Zmieniony przez - figa79 w dniu 2012-09-04 21:01:28


Dupa i dwójki jak najbardziej pożądane
Może kiedyś zrównoważą te "stefany" z przodu uda
Nie wiem czemu poszło tak fatalnie, ale coś mi się zdaje, że nie bardzo rozumiem jak progresować i założenia mam z dvpy. Poza tym byłam jeszcze zmęczona po ostatnim treningu i nie mówię o zakwasach, które są faktycznie konkretne, ale jakoś tak... nie zregenerowałam się.