Szacuny
3
Napisanych postów
318
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
5250
A ja piszę, że są nie fajne? Nie. Dla mnie eleganckie były by też białe w czerwone serduszka.
Piszę tylko, że noszenie tego typu spodenek zobowiązuje do prezentowania odpowiedniego poziomu, a nie do wspomnianego parę postów wyżej leżenia znokautowanym na ringu, itp.
Szacuny
3
Napisanych postów
318
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
5250
Można w takich spodenkach przegrać oczywiście, ale trzeba to zrobić w stylu. Natomiast będzie obciach jak się przegra będąc zdeklasowanym przez przeciwnika, który np. cepem walnie nam nokauta, albo będzie tłukł przez wszystkie rundy i wygra wielką przewagą na punkty.
Szacuny
4
Napisanych postów
802
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
16568
Frosti trzeba Ci przyznać, że upór to masz :] Poza Tym nie klniesz nie pyskujesz i ze stoickim spokojem przyjmujesz krytykę... jak Ty to robisz?
Brakuje Ci jednego... świadomości, że prawie cały czas wprowadzasz ludzi w błąd. Dzięki "troskliwości" forumowiczów większość wypowiedzi jest sprostowana ale zapominasz, że to dział "uderzane" i swoją błędną odpowiedzią chcący lub nie możesz się przyczynić do skrzywdzenia kogoś. Może warto byłoby wstrzymać się z forumowymi radami póki nie nabierzesz porządnej wiedzy i doświadczenia?
Szacuny
0
Napisanych postów
135
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
1077
Frosti, a co tu do tego ma przegrana w dobrym stylu? To nie średniowiecze, gdzie wydawano książki na temat godnego umierania, w których było napisane nawet w jakiej pozycji umierać. Przegrana to przegrana. Choć trochę racji masz (pamiętaj, ale tylko trochę).
Zmieniony przez - Bob-Sapp w dniu 2012-05-22 06:46:44
Szacuny
1
Napisanych postów
217
Wiek
39 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
1087
Whatever... nie ma co dyskutować o funkcjonalności tego typu spodenek - po prostu takie są i tyle. Na pewno nie przyczynią się do zwiększenia, czy zmniejszenia szans na ringu.
Szacuny
13
Napisanych postów
8247
Wiek
32 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
78867
A ja trochę rozumiem Frostiego, wyjątkowo, bo zwykle się z nim w ogóle nie zgadzam. Chodzi o to, że jak ktoś wyskakuje na pełnym kozaku, wystrojony w najładniejszy i przyciągający oko sprzęt, szpanuje przed walką a potem go z ringu wynoszą to jeszcze większa wieś niż jakby normalnie wchodził do ringu i przegrał tak samo. Jak na filmiku
Eu sou movido pela capoeira
Eu sou movido pelo berimbau