Jest sprawa nad którą się zastanawiam i nie jestem w stanie nic sensownego wymyślić
. Pól roku ćwiczę intensywnie tzn.6 dni w tygodniu. Problem w tym, że ostatnio się dowiedziałem iż testosteron, który jest uwalniany w większej ilości niż normalnie podczas ćwiczeń przyśpiesza zrastanie się nasad kości długich...Z drugiej strony jednak trening wzmaża wydzielanie hgh...Więc nie wiem co zrobić chcąc zachować jeszcze idealne warunki do mojego wzrostu (chce wycisnąć ile się da), w żadnym wypadku procesu tego nie utrudniać. Są różne wyjścia z tej sytuacji:1- moge ćwiczyc tak jak ćwicze i może to tylko pomóc, 2- mam ograniczyć siłownie do 3 razy w tygodniu, 3- zrezygnować narazie całkowicie z siłowni. Dodam jeszcze, że staram się nie obciążać kręgosłupa dużymi ciężarami. Chodzi mi tutaj głównie o działanie teścia.
I jeszcze jedna sprawa- Czy przy ćwiczeniach nie związanych z wysiłkiem siłowym (np.bieganie, lekkoatletyka, piłka nożna) też wydziela się tyle testosteronu co na siłowni.
Prosze o rzetelną odpowiedź, ponieważ mi na tym bardzo zależy.
POZDRAWIAM
_Na każdym możesz się zawieść...Słuchaj tylko Boga i głosu serca_
. Pól roku ćwiczę intensywnie tzn.6 dni w tygodniu. Problem w tym, że ostatnio się dowiedziałem iż testosteron, który jest uwalniany w większej ilości niż normalnie podczas ćwiczeń przyśpiesza zrastanie się nasad kości długich...Z drugiej strony jednak trening wzmaża wydzielanie hgh...Więc nie wiem co zrobić chcąc zachować jeszcze idealne warunki do mojego wzrostu (chce wycisnąć ile się da), w żadnym wypadku procesu tego nie utrudniać. Są różne wyjścia z tej sytuacji:1- moge ćwiczyc tak jak ćwicze i może to tylko pomóc, 2- mam ograniczyć siłownie do 3 razy w tygodniu, 3- zrezygnować narazie całkowicie z siłowni. Dodam jeszcze, że staram się nie obciążać kręgosłupa dużymi ciężarami. Chodzi mi tutaj głównie o działanie teścia.
I jeszcze jedna sprawa- Czy przy ćwiczeniach nie związanych z wysiłkiem siłowym (np.bieganie, lekkoatletyka, piłka nożna) też wydziela się tyle testosteronu co na siłowni.
Prosze o rzetelną odpowiedź, ponieważ mi na tym bardzo zależy.
POZDRAWIAM
_Na każdym możesz się zawieść...Słuchaj tylko Boga i głosu serca_
YeeeeaHHaaaaaaaa!!!! 
Krzysztof Piekarz
, nie jest dla mnie autorytetem w zakresie medycyny sportowej