Witam,
mój problem polega na tym, że mam 64 kg przy 172 cm wzrostu. Nie jestem wysoki, ale również nie mam masy. Rzeźba ciała jest niezła bo często wykonuję zróżnicowany trening domatora i uprawiam dużo sportu, ale problem polega na tym, że jestem szczupły.
Pewnie tematów jest wiele odnośnie diety, ale:
- pracuję 10 h dziennie
- nie mam gdzie odgrzać posiłków w pracy
- średnio co trzy miesiące jestem na innym projekcie więc siłownia odpada zostaje trening domatora w hotelu/mieszkaniu
- nie cierpię ryb :P
- mam bardzo szybką przemianę
- dieta nie musi być zróżnicowana jeśli chodzi o elementy smakowe, mogę jeść codziennie pierś z kurczaka
Z chęcią przygotowałbym sobie posiłki, lecz przeważnie wygląda to tak, że rano wstaję zjem jakąś kanapkę, płatki i jadę do pracy, w pracy koło 12 jem albo jakieś kanapki albo kebab itp. na mieście/stołówce a później to już jakiś jogurt, wracam po 18 zaczynam przyrządzać obiad przeważnie "duży", najadam się koło 19 i więcej nie mogę, poćwiczę z godzinę i idę spać.
Wiem, że brzmi tragicznie, ale będzie coś ze mnie ?
Szczególnie interesują mnie posiłki (oczywiście na zimno), które mogę spakować do pojemnika i otworzyć w pracy.
Zmieniony przez - przemekz w dniu 2012-03-12 22:56:59
mój problem polega na tym, że mam 64 kg przy 172 cm wzrostu. Nie jestem wysoki, ale również nie mam masy. Rzeźba ciała jest niezła bo często wykonuję zróżnicowany trening domatora i uprawiam dużo sportu, ale problem polega na tym, że jestem szczupły.
Pewnie tematów jest wiele odnośnie diety, ale:
- pracuję 10 h dziennie
- nie mam gdzie odgrzać posiłków w pracy
- średnio co trzy miesiące jestem na innym projekcie więc siłownia odpada zostaje trening domatora w hotelu/mieszkaniu
- nie cierpię ryb :P
- mam bardzo szybką przemianę
- dieta nie musi być zróżnicowana jeśli chodzi o elementy smakowe, mogę jeść codziennie pierś z kurczaka
Z chęcią przygotowałbym sobie posiłki, lecz przeważnie wygląda to tak, że rano wstaję zjem jakąś kanapkę, płatki i jadę do pracy, w pracy koło 12 jem albo jakieś kanapki albo kebab itp. na mieście/stołówce a później to już jakiś jogurt, wracam po 18 zaczynam przyrządzać obiad przeważnie "duży", najadam się koło 19 i więcej nie mogę, poćwiczę z godzinę i idę spać.
Wiem, że brzmi tragicznie, ale będzie coś ze mnie ?
Szczególnie interesują mnie posiłki (oczywiście na zimno), które mogę spakować do pojemnika i otworzyć w pracy.
Zmieniony przez - przemekz w dniu 2012-03-12 22:56:59
Krzysztof Piekarz
a co do obciazen to TAK. po pewnym czasie zrobienie np. x pompek nie zrobi już na Tobie wrazenia, dlatego na siłce ciągle zwiekszamy ciezary. mozesz osiągnac podobny efekt kladąc sobie jakiś ciężar na plecy i robiąc te przykładowe